statystyki

Ameryka: Ojczyzna najbardziej optymistycznych ludzi na świecie. Nieprzypadkowo najbogatszych

autor: Eliza Sarnacka-Mahoney01.05.2016, 17:00; Aktualizacja: 01.05.2016, 17:55
USA

Kluczowymi czynnikami wzrostu ekonomicznego w tym okresie stały się oczywiście rosnąca konsumpcja i rozwój rynku kredytowego.źródło: ShutterStock

O tym, że wiele można Ameryce zarzucić, lecz jednego należy jej zazdrościć. Pozostaje ojczyzną najbardziej optymistycznych ludzi na świecie. Nieprzypadkowo najbogatszych.

Potęga Ameryki nie wypływa z tego, że zamieszkuje ją naród mądrzejszy od innych, lecz że naród ten potrafi naprawiać swoje błędy” – tak przed prawie 200 laty pisał o Stanach Zjednoczonych Alexis de Tocqueville. Francuz przypłynął do USA, by na zlecenie paryskiego rządu opisać system więziennictwa, a z rozpędu opisał cały kraj. Jego dwutomowe dzieło „O demokracji w Ameryce” z miejsca stało się najważniejszym źródłem informacji o młodym państwie, któremu Europa bacznie się przyglądała.

W centrum zainteresowania znajdował się także amerykański optymizm, którego stonowana emocjonalnie Europa Nowemu Światu zazdrościła, lecz zrozumieć go nie mogła. Bo czyż wiara w to, że nie ma nic niemożliwego, nie graniczy z dziecięcą naiwnością? Bo kto inny może trwać przy przekonaniu, że każdy jest kowalem własnego losu, a ciężka praca zawsze się opłaci, jeśli nie dziwacy? W czasach Tocqueville’a Ameryka była państwem młodziutkim, liczyła ledwie pięć dekad, więc jej niespożytą energię tłumaczono tym, że jest w fazie intensywnego wzrostu. Do tego, wykaraskawszy się w końcu z wojen z Wielką Brytanią i Hiszpanią prowadzonych na początku XIX w., rzuciła wszystkie swoje siły na podbój prerii Zachodu. Łatwo jest być optymistą, konkludowali mieszkańcy Starego Kontynentu, jeśli przy odrobinie odwagi i ryzyka nawet obdartus może stać się właścicielem fortuny, jakiej w Europie nie oglądałby nawet w snach. W salonach Paryża, Londynu i Wiednia dywagowano, że z czasem amerykański optymizm na pewno wyhamuje, a kto wie, może wichry historii zdmuchną z powierzchni ziemi cały ten eksperyment Ameryką zwany.

Eksperyment przetrwał i przetrwał przedmiot sporu. Są historycy, którzy uważają, że Ameryka wyrosła na potęgę dzięki temu, że zachowuje optymizm. Czytelnicy Tocqueville’a już w czasach mu współczesnych wyciągali na podstawie jego obserwacji wniosek, że amerykańskiego optymizmu nie można mierzyć miarką tą samą, co gdzie indziej na świecie, bo ma on inną naturę. To nie indywidualna postawa, lecz część amerykańskiego światopoglądu, wartość, wokół której budują się kultura i obyczajowość. Element tożsamości.

Jak hartował się amerykański optymizm

Wiara we własne możliwości stanęła u podwalin zrywu wolnościowego, który w 1776 r. zakończył się wyswobodzeniem kolonii amerykańskich spod władzy Wielkiej Brytanii. Architekci amerykańskiego państwa, sygnatariusze Deklaracji niepodległości, przystąpili do jego budowy ze szczegółowym planem w ręku. Jako że wszyscy byli wychowankami epoki oświecenia, zapatrzonej w sprawczą moc nauki i pracy, debata nad tym, czy charakter nowego państwa też da się uformować, zajmowała w ich debatach centralne miejsce.

Filozofem od „charakteru narodowego” był zwłaszcza Thomas Jefferson. Niemal obsesyjnie zastanawiał się nad tym, w jaki sposób żywy organizm, a za taki uważał państwo, może przezwyciężyć klątwę cykliczności. Czyli oprzeć się naturalnemu prawu przemijania. Bo tam, gdzie są narodziny, musi być też starość, a w końcu musi nastąpić śmierć.

Jefferson doszedł do wniosku, że konieczne dla rzucenia wyzwania agonii jest zachowanie przez państwo młodzieńczej witalności oraz optymizmu – naturalnych źródeł siły i inwencji, a wrogów indolencji i zobojętnienia, które cechują starość i sprowadzają śmierć. Nieprzypadkowo w Deklaracji niepodległości znalazł się zapis o tym, że Bóg obdarzył każdego człowieka „pewnymi nienaruszalnymi prawami, (...) w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście” (cytat za „Encyklopedią historii Stanów Zjednoczonych Ameryki”, A. Bartnicki, K. Michałek, I. Rusinowa, Warszawa 1992 r.). „Swoboda” ma tu kluczowe znaczenie. Wskazuje, że choć szczęście samo w sobie nie jest naturalnym prawem przysługującym człowiekowi, to jednak człowiek ma prawo go szukać. Optymizm i determinacja są niezbędne, by poszukiwania te się udały.

Jefferson oraz pozostali ojcowie założyciele wiedzieli, że zasianie ziarna takiego myślenia właśnie w Ameryce ma wielką szansę na rozkwit. Nowo rodzące się państwo było zdominowane kulturowo i obyczajowo przez idee protestanckie, i to w ich skrajnym wydaniu. Purytanie stawiali przed sobą obowiązek ciężkiej codziennej pracy i „dorobienia się” jako koniecznego warunku uzyskania zbawienia. Wierzyli, że Bóg wyznacza każdemu cel w życiu i należy ten cel znaleźć oraz zrealizować, bez względu na trudności. Bierność i lenistwo potępiano jako przywary szatana, zaś pesymizm piętnowano w szczególności, bo urągał jednemu z najważniejszych dla purytanów dogmatów: że pomyłka jest rzeczą ludzką, ale naprawienie błędu wolą boską.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Czas robi swoje(2016-05-02 16:35) Zgłoś naruszenie 10

    "Amerykański optymizm" to to już historia. Żyjemy teraz w XXI wieku, który dla Ameryki rozpoczął się "jedenastym września". Skutki "11 września", to nie tylko ofiary bezpośrednie - "11 września" uderzył w wolność i optymizm całego narodu amerykańskiego. Amerykę wytrąca się z snu, a nadchodzący nowy dzień nie zapowiada się aż tak pogodnie i słonecznie.

    Odpowiedz
  • no tak(2016-05-02 07:46) Zgłoś naruszenie 02

    ameryka największy s-syn tego Świata wzbogacony na I i II Wojnie Światowej , nie warty splunięcia dla normalnie i logicznie myślącego człowieka !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie