statystyki

Alcatraz XXI wieku: Niepewne losy obozu Guantanamo

autor: Mariusz Janik11.03.2016, 06:33; Aktualizacja: 11.03.2016, 08:18
Alcatraz XXI wieku: Niepewne losy obozu Guantanamo

Alcatraz XXI wieku: Niepewne losy obozu Guantanamoźródło: Newspix
autor zdjęcia: ABACA

Alcatraz XXI wieku ma pójść w odstawkę: Biały Dom przedstawił Kongresowi plan likwidacji obozu dla „wrogich bojowników”. Piętnaście lat za późno

To największa złamana obietnica Obamy – piszą amerykańscy komentatorzy. – Jako prezydent zamknę obóz w Guantanamo, doprowadzę też do odwołania ustawy Military Commissions Act i będę przestrzegać konwencji genewskich. Nasza konstytucja oraz Uniform Code of Military Justice dostarczają podstaw prawnych do postępowania z terrorystami – mówił Barack Obama, wówczas jeszcze senator z Illinois, w sierpniu 2007 r.

Być może miał nawet takie intencje. Wkrótce po wyborczym zwycięstwie wydał rozporządzenie nakazujące zamknięcie obozu w ciągu dwunastu miesięcy oraz wytoczenie procesów tym zatrzymanym, którzy rzeczywiście mogli mieć coś na sumieniu. Przez pewien czas – mimo oporu republikanów w Kongresie – płynął na tej fali. – Wierzę, że Ameryka powinna zostać wzorcem standardów odnośnie do prowadzenia działań wojennych. To odróżnia nas od tych, z którymi walczymy. To nasze źródło siły. Dlatego zabroniłem tortur. Dlatego nakazałem zamknięcie więzienia w zatoce Guantanamo – zapewniał, odbierając pokojowego Nobla w 2009 r.

Jeszcze dwa lata później, innym rozporządzeniem wykonawczym, nakazał systematyczne przeglądy indywidualnych przypadków przetrzymywanych w obozie podejrzanych. Notatka, jaką przy tej okazji wydał Biały Dom, zawierała cztery zdania. Słowa „Guantanamo” próżno w niej szukać. Bo za kulisami amerykańskiej polityki toczyły się batalie: próbowano stworzyć zastępczy ośrodek dla podejrzanych (sprzeciwiali się gubernatorzy stanów, w których miałby się on znajdować), przygotowywano procesy najważniejszych terrorystów (sądzenie pomysłodawcy zamachów z 11 września, Chalida Szejka Mohammeda, w Nowym Jorku uniemożliwił tamtejszy burmistrz Michael Bloomberg, uznając sprawę za zagrożenie dla bezpieczeństwa miasta; proces przeniesiono, ale od 2010 r. znajduje się on w fazie przesłuchań i procedur przygotowawczych), kongresmeni utrącili pomysł przenoszenia terrorystów na amerykańską ziemię (w budżecie Departamentu Obrony nie przeznaczono na taką operację ani centa), w Pentagonie ociągano się z realizacją najprostszych działań w sprawie Guantanamo (urzędnika mającego nadzorować sprawę sekretarz obrony Chuck Hagel powoływał przez pięć miesięcy).


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie