statystyki

Na krawędzi konfrontacji zbrojnej. Polityka mocarstw sprzyja narastaniu napięć

autor: Jakub Kapiszewski07.01.2016, 07:49; Aktualizacja: 07.01.2016, 08:34
islam, burka, meczet, iran

Przekształcenie obecnej zimnej wojny między Rijadem a Teheranem w gorącą mogłoby oznaczać wciągnięcie w orbitę konfliktu światowych mocarstwźródło: ShutterStock

Zerwanie relacji dyplomatycznych między Arabią Saudyjską a Iranem może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla regionu, ale i świata

Narastaniu napięć sprzyja polityka wielkich mocarstw. W Rijadzie zwycięża pogląd, że skoro Waszyngton nie działa po myśli Saudów, trzeba brać sprawy w swoje ręce. USA różnią się z Królestwem w dwóch podstawowych kwestiach: dążyły do zawarcia porozumienia atomowego z Iranem i nie chcą (przynajmniej oficjalnie) usunięcia syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada. Obydwie kwestie są traktowane jako niezwykle ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej.

Utrwalenie wojen zastępczych

Napięcia między Arabią Saudyjską a Iranem oddalają perspektywę rozwiązania konfliktów w Jemenie i w Syrii, bowiem w każdej z tych wojen walczą sojusznicy tych krajów. To Iran wysłał do Syrii bojowników Hezbollahu i tylko Irańczycy mogą ich odwołać. Dodatkowo starcia na linii Rijad–Teheran, obficie podlewane religijną retoryką, napędzają niechęć między sunnitami a szyitami, co stanowi pożywkę dla ekstremistów i terrorystów w całym regionie.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie