statystyki

Ukraina: Konstytucja wywołuje ciągły konflikt

autor: Michał Potocki, Zbigniew Parafianowicz28.12.2015, 07:31; Aktualizacja: 28.12.2015, 08:05

- Dla nas wzorem jest Polska. Wprowadzając obecną konstytucję, ograniczyliście władzę prezydenta. Zgodził się na to również Aleksander Kwaśniewski. Prezydent pozbawiony kontroli nad władzą wykonawczą może sobie pozwolić na bycie rozjemcą, arbitrem narodu. Dysponując władzą, jest kolejnym graczem w prymitywnym świecie ukraińskiej polityki. - uważa OKSANA SYROJID, wiceszefowa parlamentu ocenia ukraińską wojnę na górze.

Jak pani odebrała publiczną, wulgarną sprzeczkę gubernatora Odessy Micheila Saakaszwilego z ministrem spraw wewnętrznych Arsenem Awakowem?

Awakow powinien zostać zdymisjonowany. Jego odejście pokazałoby, że tego typu słowa były niedopuszczalne. Jeśli zostanie, wszyscy uznają, że tak można. Awakow reprezentuje rząd Arsenija Jaceniuka, zaś Saakaszwili, choć również sprawuje ją w obwodzie odeskim, podlega prezydentowi. Bez realnych konsekwencji trudno mówić o pojednaniu i zakończeniu konfliktu.

A dymisja Jaceniuka jest realna?

Premier Jaceniuk na razie pozostanie szefem rządu.

Jakie relacje łączą prezydenta Petra Poroszenkę z premierem?

To nie są proste relacje. Częściowo jest to jednak wina konstytucji, która zmusza obu polityków do konfliktu. Prezydent dysponuje ogromem pełnomocnictw wykonawczych, przez co premier nie dysponuje pełnią władzy w tym zakresie. Elementami tej gałęzi władzy są przecież administracje obwodowe (ODA, odpowiednik urzędów wojewódzkich – red.), organy regulacyjne, ministerstwa obrony czy spraw zagranicznych. Tymczasem szefów ODA, regulatorów, a nawet dwóch wymienionych ministerstw powołuje głowa państwa, nad którą parlament z kolei nie ma żadnej kontroli. Stąd wynika gigantyczna nierównowaga systemu.

I stąd konflikt?

Tak, takie zapisy konstytucji wpędzają rząd, parlament i prezydenta w sytuację wiecznej wojny. Do tego dochodzi niska kultura polityczna, skłonność każdej ze stron do monologu, a nie do dialogu. Prezydent to pierwsza osoba w państwie, ale przecież premier czy deputowani mu nie podlegają.


Pozostało 46% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie