statystyki

Rigamonti pyta Annę Marię Anders: Nie dostrzega pani, że jest przedmiotem gry?

autor: Magdalena Rigamonti13.09.2015, 17:00
Anna Maria Anders córka gen. Władysława Andersa, wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwości

Anna Maria Anders córka gen. Władysława Andersa, wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwościźródło: Dziennik Gazeta Prawna

To jest problem Polski, ten podział, ta wojna. Nic tu nie można zrobić, bo wszyscy kłócą się o małe sprawy.

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

RIGAMONT I RAZY 2

Zacznę od cytatu: „Realnie będę mogła dokończyć dzieło Generała Andersa, tylko wtedy, jeżeli od Rodaków otrzymam własny mandat społecznego zaufania”.

Hmm, to ja napisałam.

Jakie dzieło, co pani chce dokończyć?

To, które mój ojciec miał na myśli, gdy zatytułował swoją książkę „Bez ostatniego rozdziału”. Pragnął, żeby Polska była prawdziwie wolna. Ja chciałabym, aby ponadto zachowała swój patriotyzm, wzrastała w siłę i aby Polacy w świecie mogli być dumni z tego, że są Polakami.

Tylko że mówienie Polakom po 26 latach wolności, że marzy się o wolnej Polsce, jest trochę jak policzek.

Nie mówię o tym, że Polska nie jest wolna. Ona jest wolna w takim sensie, że nikt mnie nie kontroluje, w sklepach jest wszystko, restauracje są fantastyczne, ale wiem też, że funkcjonują różne układy, których nie akceptuję.

Jakie?

Z dawnego PRL, komunistyczne, różne. Ojciec komunizmu nienawidził. Ja też go nienawidzę. Podobnie jak tego, co z niego wyrasta.

Przecież pani tego komunizmu nigdy nie widziała.

A jakie to ma znaczenie? W Wielkiej Brytanii dokładnie wiedzieliśmy, co się w Polsce działo. Wie pani, może właśnie z tego powodu wolę otaczać się ludźmi, którzy w czasach PRL albo byli dziećmi, albo byli na tyle młodzi, że nie mogli funkcjonować w politycznych strukturach. Przy nich czuję się pewniej. Na 60-latków czy 70-latków zawsze patrzę bardziej podejrzliwie. Wiem przecież, co się wtedy mówiło i pisało na temat mojego ojca. Dlatego zastanawiam się nad tym, co człowiek, który teraz jest dla mnie bardzo miły, myślał i mówił kilkadziesiąt lat temu na temat gen. Andersa. To nie jest jakaś fobia, takie zachowanie wynika z doświadczenia, bo znam kilka osób, dla których kiedyś Anders był wrogiem Polski, a teraz się do mnie przymilają.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie