" Na pokładzie samolotu linii Trigana Air, który rozbił się w indonezyjskiej prowincji Papu, było prawie pół miliona dolarów w gotówce. Według doniesień agencji pieniądze miały być przekazane biednym w ramach pomocy humanitarnej" - czytamy na Gazeta.pl

W indonezyjskiej części Nowej Gwinei zlokalizowano wrak samolotu linii Trigana Air, który wczoraj w trakcie krótkiego lotu wewnątrz wyspy, zniknął z radarów. Maszyna prawdopodobnie rozbiła się o zbocze góry. Wczoraj w tym rejonie panowały trudne warunki atmosferyczne.  O katastrofie maszyny już wczoraj informowali mieszkańcy okolicznych
miejscowości. Dziś ekipom poszukiwawczym udało się odnaleźć miejsce, w którym samolot linii Trigana Air zakończył swój lot. Na jego pokładzie znajdowały się 54 osoby, w tym 5 dzieci i 5 członków załogi.

Miejsce, gdzie spoczywa wrak maszyny jest trudno dostępne. Akcję ratowniczą utrudnia także zła pogoda. Samolot ATR wystartował z lotniska w Jayapura i godzinę później
miał lądować w Oksibil. Na 10 minut przed dotarciem do portu przeznaczenia, utracono kontakt z maszyną. W lipcu tego roku władze Indonezji zapowiedziały kontrole bezpieczeństwa maszyn, które wykorzystywane są na rejsach krajowych. Ze względu na mnogość wysp i trudne warunki geograficzne transport lotniczy jest popularny w Indonezji. Linie Trigana Air od 2007 roku znajdowały się na tzw. czarnej liście przewoźników Unii Europejskiej.