Prokuratura Okręgowa w Warszawie dziś podejmie działania w sprawie upublicznienia akt ze śledztwa w aferze podsłuchowej. Poinformowała o tym na konferencji Renata Mazur z prokuratury okręgowej Warszawa - Praga. Potwierdziła ona, że opublikowane przez Zbigniewa Stonogę materiały to dokumenty ze śledztwa ws. afery podsłuchowej. Dodała, że powiadomiono o tym prokuratora apelacyjnego, który zdecydował, że odpowiednie działania powinna podjąć prokuratura okręgowa. 

Renata Mazur mówiła, że śledczy mają obowiązek udostępnić akta postępowania podejrzanym, pokrzywdzonym i ich pełnomocnikom. Wiadomo kto zapoznał się z materiałami i sporządził kopię. Lista tych osób trafiła do prokuratury - dodała. Chodzi o ponad dwa tysiące stron dokumentów, dowodów ze śledztwa: w tym adresów i numerów PESEL, a także zdjęć.

Skany akt - m.in. protokołów z przesłuchań - zaczęły pojawiać się na profilu Gazeta Stonoga (należącym do przedsiębiorcy Zbigniewa Stonogi) wczoraj wieczorem. Ostatnia z galerii skanów, zatytułowana "Afera podsłuchowa. Tom XII", została opublikowana w nocy. W dokumentach widnieją dane osób przesłuchiwanych przez prokuraturę, ale także postronnych.

Prokuratura Generalna pisze na Twitterze: "Udostępnienie akt sprawy lub kopii dokumentów podejrzanym i pokrzywdzonym nie oznacza, że możne je upublicznić".
Skany akt - m.in. protokołów z przesłuchań - zaczęły pojawiać się na profilu Gazeta Stonoga (należącym do przedsiębiorcy Zbigniewa Stonogi) wczoraj wieczorem. Ostatnia z galerii skanów, zatytułowana "Afera podsłuchowa. Tom XII", została opublikowana w nocy. W dokumentach widnieją dane - osób przesłuchiwanych przez prokuraturę, ale także postronnych. 

Na pojawienie się akt w internecie zareagowała Prokuratura Generalna. Wyjaśnia ona - za pośrednictwem Twittera - że na podstawie artykułu 156, paragraf 1, kodeksu postępowania karnego, "stronom (podejrzanym i pokrzywdzonym), pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy i daje możność sporządzenia z nich odpisów (sporządzenia kopii)". Dowiadujemy się też, że prokuratura, zgodnie z procedurą karną, udostępniła już akta sprawy "taśmowej" podejrzanym, pokrzywdzonym i ich pełnomocnikom. "Udostępnienie akt sprawy lub sporządzenie ich kopii nie oznacza jednak zgody na ich upublicznienie" - kończy Prokuratura Generalna.