statystyki

Czy Cameron pozwie sondażownie za zafundowanie mu choroby wrzodowej?

autor: Timothy Clapham22.05.2015, 08:01; Aktualizacja: 22.05.2015, 08:10
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron

Premier Wielkiej Brytanii David Cameronźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Chris Ratcliffe

Czy David Cameron pozwie ośrodki badania opinii publicznej za zafundowanie mu choroby wrzodowej? W Wielkiej Brytanii działa co najmniej 11 takich firm i wszystkie twierdziły, że Partia Konserwatywna przegra.

Jednak kiedy Big Ben wybił w czwartek 7 maja godz. 22, BBC pokazało własne exit polls. Przydarzyło się wam kiedyś coś takiego? Cieszycie się słońcem, a tu nagle nadchodzi oberwanie chmury, jesteście przemoczeni i nieszczęśliwi. Albo wzywa was szef, idziecie, spodziewając się zwolnienia, a kilka sekund później dostajecie awans i podwyżkę. Jeśli tak, to jesteście w stanie sobie wyobrazić, co przeżyli w tamtej chwili przywódcy dwóch głównych partii. Exit polls, wbrew sondażom, wskazywały, że konserwatyści mają dostać 316 mandatów (mieli 302), laburzyści 239 (256), a liberalni demokraci, partner torysów w koalicji, tylko 10 miejsc (56). Poza tym Partia Pracy miała stracić wszystkie miejsca w Szkocji na rzecz narodowców.

Jadalny kapelusz i kilt

Zapanowała ogólna konsternacja oraz niedowierzanie. Lord Ashdown, polityk Partii Liberalnych Demokratów, powiedział, że zje kapelusz, jeśli potwierdzą się wyniki BBC. A jeden z twórców sukcesu Tony’ego Blaira na przełomie tysiącleci, Alistair Campbell, obiecał pochłonięcie swojej szkockiej spódnicy, jeśli exit polls okażą się prawdą. Nawet konserwatyści byli zbyt zdenerwowani, by się cieszyć. Cóż, dziś pozostaje mieć nadzieję, że Lord Ashdown ma smaczny kapelusz, a Campbell jadalny kilt. Bo dane BBC były bardzo dokładne.

Dlaczego ośrodki badania opinii publicznej tak bardzo się pomyliły? Nikt tego nie wie. Firmy te powołały już specjalną komisję, która ma wyjaśnić przyczyny „przestrzelenia”. Niektórzy eksperci twierdzą, że wynik sondaży mieścił się w granicach błędu dopuszczalnego dla badań opinii w ogóle. Ujawniono przy okazji, że wyniki sondażu jednego z ośrodków były bliskie prawdy, ale zostały uznane za aberrację i nie odważono się ich upublicznić. Przez najbliższe kilka miesięcy na pewno zostanie przeprowadzonych mnóstwo analiz. Wiadomo za to, że BBC zwykle prosi 22 tys. osób wychodzących ze 140 lokali wyborczych o wypełnienie duplikatu karty do głosowania. W odróżnieniu od komercyjnych badań opinii publicznej exit polls organizowane są przez grupę naukowców.

Dlaczego wyborcy poparli torysów? Moim zdaniem decydującym czynnikiem była gospodarka. Można nie lubić konserwatystów, ale wzrost gospodarczy i zatrudnienie za ich rządów były na przyzwoitym poziomie. Teoria perspektywy opracowana przez laureata ekonomicznego Nobla, psychologa Daniela Kahnemana, daje nam tu ważną wskazówkę. Według niej ludzie przywiązują o wiele większą wagę do strat niż do zysków. Możemy więc założyć, że w czasach względnej stabilności gospodarczej niegłosowanie na rządzącą partię kojarzy się z potencjalną stratą. Skoro więc konserwatystom dobrze szło, po co głosować na laburzystów. Przecież ich program niezbyt różnił się od manifestu torysów.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie