Leszek Balcerowicz uważa, że obietnice Andrzeja Dudy są kompletnie nieodpowiedzialne. Powołując się na "Rzeczpospolitą" Balcerowicz twierdzi, że kosztowałyby rocznie około 100 miliardów złotych, a źródła pokrycia tych kosztów, to zaledwie parę miliardów. Przy tym zostałyby wprowadzone podobne rozwiązania jak za rządów Viktora Orbana na Węgrzech. W ten sposób nasz kraj zyskałby złą reputację i zamiast przyciągać kapitał zagraniczny, odpychałby go - mówił Balcerowicz. 

Były szef NBP ma też obawy dotyczące tego kogo Andrzej Duda nominowałby w przyszłym roku na szefa banku centralnego. "Trzeba zadać pytanie, czy nie będzie drukował pieniędzy" - dodał Balcerowicz. Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się w najbliższą niedzielę.