Polska już bliżej euro. Ale wciąż bardzo daleko

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki20.04.2015, 07:22
Finanse publiczne i wzrost gospodarczy od wejścia Polski do UE

Finanse publiczne i wzrost gospodarczy od wejścia Polski do UEźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jeszcze w tym roku Komisja Europejska może zdjąć z nas procedurę nadmiernego deficytu, czyli rok wcześniej, niż dotąd oczekiwano

Deficyt sektora finansów publicznych okazał się niższy od oczekiwań nie tylko Komisji Europejskiej, ale nawet samego ministra finansów. Jeszcze miesiąc temu szef MF Mateusz Szczurek oceniał, że deficyt będzie bliski 3,6 proc. PKB, ale ostatecznie był o 0,4 pkt proc. niższy od tej wartości. – Polska zredukowała nadmierny deficyt do poziomu pozwalającego oczekiwać, że zostanie zdjęta z naszego kraju procedura nadmiernego deficytu – podkreśla Szczurek. Choć różnica między wydatkami a dochodami sektora finansów publicznych nadal przekracza 3 proc. PKB, czyli maksimum ustalone w traktacie z Maastricht, to Polska ma mocne argumenty wobec komisji, by ta zdjęła procedurę nadmiernego deficytu już w tym roku.


Pozostało 92% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Kocham_ten_kraj(2015-04-21 23:53) Zgłoś naruszenie 00

    Prędko, prędziutko do EURO, tak, tak kochamy EURO, śnimy o nim po nocach, potrzebujemy go jak powietrza! Nasz jedyny wódz Mateusz Szczurek sprawi, że staniemy się bogaci (jak Finowie, Słowacy, Włosi, Grecy i inni) po przyjęciu EURO. Będziemy kupować, wydawać, szastać, tymi pieniędzmi gdyż już teraz na wieść, że my Polacy chcemy wejść do strefy EURO, EBC zaczął drukować pieniądze na niespotykaną dotąd skalę, na zapas, ponosząc ogromne ryzyko że my jednak nie będziemy tak mądrym narodem aby z tej niezwykłej oferty skorzystać i zmarnuje się ta kupa nadrukowanych pieniędzy. A wszystko po to, abyśmy mieli, aby nam nigdy nie brakło, byśmy byli bogaci i szczęśliwi po latach niełaski i niedoli. Będziemy pławić się w luksusach - każdy bez wyjątku, nawet te kilkanaście lub może do tego czasu - kilkadziesiąt procent bezrobotnych. Tak, tak zasiłki z tych nadrukowanych obecnie pieniędzy też będą horrendalnie wysokie. Ale kto chciałby mając taki dobrobyt pracować. Może nawet zaniknie potrzeba pracy u tak bogatych Polaków gdy już będziemy obracać milionami EURO każdy. Będą nam zazdrościli Amerykanie, Australijczycy, Francuzi, nawet Anglicy którym jak na razie usługujemy. Ale to zmieni się wraz z przystąpieniem do EURO. Niemiec będzie naszym biednym sąsiadem, Szwajcar i Norweg przyjedzie do nas do pracy aby dobrze zarobić. I to wszystko dzięki naszemu dzielnemu ministrowi który w pocie czoła kontynuuje dzieło swoich zacnych poprzedników.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie