Jacek Sasin powiedział, że dzień otwarty to "skandal" i jego organizacja nie ma żadnego uzasadnienia, poza wyborczym. Kandydat PiS na prezydenta Warszawy określił to mianem "imprezy wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz", w dodatku organizowanej za publiczne pieniądze. Dlatego, w ocenie Sasina, sprawą powinna zająć się Państwowa Komisja Wyborcza i sprawdzić, czy nie złamano zasad finansowania kampanii wyborczej.

Z kolei kandydatowi Kongresu Nowej Prawicy Przemysławowi Wiplerowi dzień otwarty kojarzy się z Dniem Pieszego Pasażera z filmu "Miś" Stanisława Barei. Jak mówił, jest to festyn z okazji tego, że do dziś nie otwarto II linii podziemnej kolejki. "Byłoby to śmieszne, gdyby nie to, że to my - Warszawiacy płacimy za 1000 dni opóźnienia, za to, że metro kosztowało o 250 milionów więcej niż pierwotnie planowano - mówił.

Wipler przekonywał, że właśnie w kwestii budowy II linii skupiają się wszystkie problemy, związane z niegospodarnością ratusza. "Dlatego mamy nadzieję, że pani Hanna Gronkiewicz - Waltz nie będzie już prezydentem w momencie, gdy metro wystartuje" - powiedział.

Budowa centralnego odcinka drugiej linii metra została zakończona 30 września. Od tej pory trwają odbiory techniczne. Pierwsze pociągi z pasażerami mają pojechać w połowie grudnia. Dzień otwarty potrwa do 18.00.