- Tak zwane "wybory" na okupowanych terenach obwodów donieckiego i ługańskiego nie mają nic wspólnego z wyrażaniem woli przez obywateli. Poważnie naruszają też porozumienie z Mińska z 5 września, pod którym podpisali się też przedstawiciele rządu Rosji - oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

- Farsa pod lufami czołgów i karabinów, którą 2 listopada urządziły dwie organizacje terrorystyczne na części terytorium Donbasu, to żałosne wydarzenie, które nie ma nic wspólnego z głosowaniem obywateli. Ukraina i cały cywilizowany świat nie uznają tej farsy - powiedział Poroszenko.

Podkreślił, że wszelkie wybory na ukraińskim terytorium, w których uczestniczą obywatele tego kraju, mogą się odbywać jedynie zgodnie z ukraińskim prawem.
Przypomniał, że miński protokół zakładał przeprowadzenie w niektórych rejonach Donbasu przedterminowych miejscowych wyborów jedynie na podstawie ukraińskiego prawa. Dlatego- jak mówił- poważne naruszenie międzynarodowych porozumień jest zagrożeniem dla procesu pokojowego.