Do wypadku polskich ciężarówek doszło wczoraj bardzo blisko miejsca sobotniej katastrofy z udziałem polskiego autobusu i mikrobusu. Wczorajszy wypadek miał podobny przebieg. Kierowca polskiej ciężarówki najechał na tył innego tira z Polski. Ten uderzył w jeszcze jedną ciężarówkę na polskich numerach rejestracyjnych, po czym wypadł z jezdni. Dwóch kierowców zostało rannych - jeden ciężko.

Autostrada A4 na wysokości Drezna znowu była całkowicie zablokowana. Tymczasem niemiecka prokuratura wciąż wyjaśnia okoliczności sobotniej tragedii. Wciąż nie wiadomo, dlaczego kierowca polskiego autobusu najechał na tył innego autokaru, po czym staranował polski mikrobus. Zginęło 11 osób. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna był przemęczony.