Steinmeier podkreśla, że wybory na Ukrainie nie rozwiązały jeszcze kryzysu w tym kraju. - Ale kilka tygodni temu nikt nie wierzył, że w ogóle do nich dojdzie, a Rosja podważała ich legalność. Teraz wynik głosowanie jest respektowany - podkreśla szef niemieckiego MSZ, który dodaje, że trzeba to wykorzystać, aby istniała jakakolwiek szansa na ustabilizowanie Ukrainy.

Steinmeier stwierdza również, że oczekuje od Rosji, iż ta użyje swoich wpływów by wywrzeć presję na grupy separatystyczne na wschodzie Ukrainy, i że pomoże powstrzymać napływ rebeliantów oraz broni przez rosyjsko-ukraińską granicę.

Niemiecki minister sceptycznie odnosi się natomiast do głosów wzywających do rozmieszczenia wojsk NATO we wschodnich krajach sojuszu. Jego zdaniem tego typu apele nie są zbyt pomocne.