Tegoroczne do Parlamentu Europejskiego będą testem dla partii zasiadających w Izbie Poselskiej. Cała kampania wyborcza skupiała się przede wszystkim na problemach krajowych i nie cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród Czechów. Najczęściej i najgłośniej krytykowały Unię Europejska i jej struktury ugrupowania konserwatywne, nacjonalistyczne i ksenofobiczne. To one starały się narzucić główne kierunki debaty wyborczej. 

Średnia wieku kandydatów to 47 lat a jedną czwartą z nich stanowią panie. Ocenia się, że podobnie jak podczas poprzednich wyborów europejskich frekwencja nie przekroczy 30 procent. Głosowanie zakończy się jutro o 14-ej.