Petro Poroszenko po spotkaniu z Donaldem Tuskiem także podkreślał wagę wyborów. "To jest kluczowe by 25 maja Ukraina przeprowadziła wybory prezydenckie. Jedynym wyjściem z kryzysu jest właśnie zorganizowanie głosowania w demokratycznym kraju" - przekonywał Poroszenko.

Ukraiński polityk dodał, że tylko dzisiaj w Mariupolu zginęło 3 ukraińskich żołnierzy. Kandydat na prezydenta zaznaczył, że jest to " cena jaką Ukraina płaci za demokrację i stabilność."
Poroszenko deklarował, że z Donaldem Tuskiem rozmawiał o walce z korupcją. Zasadę " zero tolerancji dla korupcji" mają na Ukrainie pomagać wprowadzać polscy eksperci.