statystyki

Myślenie owiec, czyli jak konformizm może nas uratować

autor: Piotr Szymaniak30.04.2014, 08:00; Aktualizacja: 30.04.2014, 09:04
palce, konformizm

palce, konformizmźródło: ShutterStock

Konformizm i myślenie stadne dają pewne korzyści. Bez nich społeczeństwo by nie przetrwało

Marcin Zarzecki socjolog, antropolog, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, członek m.in. Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i Amerykańskiego Stowarzyszenia Antropologicznego

Jeszcze nie zdecydowałem. Poza tym jestem przekonany, że nie mam co liczyć na jakąkolwiek emeryturę, więc jeśli zdrowie pozwoli, będę pracował do końca życia. A jeśli nie pozwoli, będę liczył na wsparcie potomstwa.

Nie sądzę, by większość z nas uwierzyła, że ta reforma zmieni naszą sytuację. Polacy nie uwierzyli, tylko pogodzili się z proponowanymi zmianami, bo nie mieli wyboru. To była reforma narzucona, nie było przecież referendum. Autentyczny dyskurs publiczny nie zaistniał. Reformę odtrąbiono i a priori uznano za sukces, a konsultacje społeczne potraktowano instrumentalnie wyłącznie w kategoriach uwiarygodnienia politycznych działań. Obywateli pozbawiono wpływu na decyzje rządzących i pozostawiono ze złudnym przekonaniem podejmowania przez władze działań w zakresie zabezpieczenia finansowej przyszłości Polakom. Zresztą w Polsce od transformacji systemowej mamy do czynienia z kontynuacją braku poczucia podmiotowości obywatelskiej. Sami ludzie przy tego typu reformach – i wtedy, i teraz – nie traktują się podmiotowo, nie ma w nich przekonania, że mogą zmienić system lub po prostu na mocy prawa podważyć decyzje rządzących. Uważają, że poprzez głos sprzeciwu mogą co najwyżej wyrazić swój niepokój, ale już nie obywatelski sprzeciw. I tyle, bo ich protest niczego nie przyniesie, co najwyżej będzie naznaczony odmiennością politycznych preferencji.

Zdecydowanie przecenia pan wpływ mądrych głów z telewizji na poziom ekonomicznej edukacji naszego społeczeństwa. Jej poziom był niski i taki jest. Większość z nas nie stara się nawet dokonać analizy ekonomicznej dotyczącej przyszłości, nie wysłuchuje doradców ekonomicznych. Podejmujemy decyzje nie na podstawie bilansu strat i zysków, lecz w sposób przypadkowy i okazjonalny. Ludzie w Polsce są permanentnie zinstrumentalizowani. I może pan to zacytować.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze FB:

Galerie