"W przypadku dzisiejszej manifestacji i i Kompanii Węglowej związkowcy mają dużo więcej racji niż zazwyczaj i mają naprawdę obiektywne powody tej troski czy wkurzenia na to, co się działo w spółce" - powiedział premier na konferencji prasowej.

Około 10 tysięcy górników domagało się od rządu planu ratunkowego dla sektora i pomocy upadającym kopalniom.

Jedną z przyczyn protestu było ograniczenie wydobycia przez kopalnie Kompanii Węglowej, spowodowane spadkiem zapotrzebowania na ten surowiec. Pracownicy obawiają się kolejnych przestojów. W kopalniach Kompanii przestój produkcyjny potrwa do 5 maja. 

Górnicy zapowiadają, że jeżeli rząd nie spełni ich postulatów, to 19 maja przyjadą protestować do Warszawy.