Jak podała TVN 24, sędzia Jarosław Szrama, uzasadniając wyrok, mówił że "w tej sprawie było dużo niezdrowych emocji, które udzieliły się sądowi i zabrakło chłodnej głowy". "Oskarżyciel publiczny zatracił zupełnie dystans do sprawy" - zaznaczył sędzia i nazwał działania oskarżyciela niesmacznymi i kompromitującymi urząd prokuratorski.

Oskarżeni nie stawili się na ogłoszeniu wyroku.

Stokłosa przebywa na wolności od marca tego roku, kiedy wpłacił 5 mln zł kaucji. Do więzienia były senator trafił w lutym zeszłego roku - po prawie czteroletnim procesie sąd skazał go nieprawomocnym wyrokiem na osiem lat więzienia za dawanie łapówek urzędnikom, między innymi z Ministerstwa Finansów. W zamian za łapówki urzędnicy mieli podejmować  korzystne dla Stokłosy decyzje podatkowe; Skarb Państwa miał stracić na tych decyzjach 14,6 mln zł.