Ile osób zatrudnionych jest przez państwo i ile kosztuje ich utrzymanie?

autor: Karolina Nowakowska08.11.2013, 14:19; Aktualizacja: 21.12.2018, 10:35
Zatrudnieni przez państwo. Źródło: Fundacja Republikańska

Zatrudnieni przez państwo. Źródło: Fundacja Republikańskaźródło: Materiały Prasowe

Ile osób zatrudnionych jest przez państwo i ile kosztuje ich utrzymanie? Fundacja Republikańska zebrała dane dotyczące tych zagadnień. Chodzi nie tylko o urzędników, ale także o nauczycieli, wykładowców czy sędziów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (42)

  • precz z tym krajem(2013-11-08 17:09) Zgłoś naruszenie 710

    pracuję dla państwa i co mam, aż 1400 zł netto po 35 latach pracy, jak ja nienawidzę tego kraju

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • swoj_pl(2013-11-08 19:50) Zgłoś naruszenie 00

    precz z tym krajem:

    mamy to na co zaslugujemy.

    zamiast reform, mamy kaczorow/tuskow, i my tych gnojkow wybieramy

    Odpowiedz
  • urzędas(2013-11-08 23:22) Zgłoś naruszenie 143

    Sam jestem urzędasem , ale wiem, że jest nas o wiele za dużo, z tym, że to jest w dużej mierze wymuszone ogromem przepisów, procedur, biurokracji w kolosalnym zakresie itd. Ja się w pracy nie obijam, a wręcz przeciwnie, niekiedy musze zostać po godzinach, albo brać prace do domu i nikt mi za to nie zapłaci. Ciągły stres, nawet w nocy się budzę i myślę o problemach z pracy. Ale też mam świadomość, że wiele rzeczy robi się dlatego, że przepisy tak każą robić, a może niekoniecznie jest to potrzebne i pożyteczne. Sama np. obsługa zamówień publicznych to jest ogrom problemów i trudności, a przepisy są skandalicznie niejasne: na pewnym szkoleniu wykładowca pokazywał orzeczenia, które zapadły w dość typowych sprawach. Pokazywał parami, to znaczy na jakieś pytanie dawało rzekomo odpowiedź jakieś orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej, a następnie pokazywał inne orzeczenie w takiej samej sprawie, z którego wynika, że trzeba zrobić... całkiem odwrotnie! Niestety znaczna część tej machiny biurokratycznej jest nam narzucona przez UE. Podobnie np. system podatkowy: koszmar! Przykłady można by mnożyć. Teraz utarł się taki mit, że urzędnicy to darmozjady, bo żyją na koszt podatnika. Kiedyś natomiast była to swego rodzaju elita społeczeństwa i okupanci mordowali urzędników, sędziów, wojskowych, księży itd. Dziś mamy całkiem inne "elity", a przecież jeśli organizujemy się w państwo, to muszą obowiązywać jakieś zasady, przepisy, muszą być podatki, ktoś się musi zajmować tym, czego nie da się zrobić każdy dla siebie prywatnie, bo gdyby się dało, to państwo nie byłoby potrzebne. Problem jest w tym, że tych przepisów jest stanowczo za dużo, że państwo coraz bardziej szczegółowo chce nam regulować niemalże każdą dziedzinę życia, że mnóstwo jednostek typu "agencja do spraw zbędnych" można by śmiało zlikwidować, ale brak jest woli politycznej, bo tam można usadowić swoich ludzi i nie miejmy złudzeń: jeśli zmieni się władza, to też będzie potrzebowała stanowisk dla swoich. Ale trzeba znać "proportium", jak mówił w innej sprawie cytując Fredrę J. Korwin-Mikke (którego niektóre poglądy są chyba nie tylko oryginalne, ale także słuszne!) i jeśli ktoś nazywa mnie "darmozjadem" tylko dlatego, że biorę pensję z budżetu, to może niech się trochę zastanowi. Tym bardziej jest to krzywdzące, że dziś ci, którzy kręcą lody, chachmencą, kombinują kantują, kiwają fiskusa etc. są wychwalani, jak to dochodzą do swoich milionów "ciężką pracą", a ja bym nie mógł spokojnie zasnąć, bo by mi sumienie nie pozwoliło, gdybym robił takie numery, a na tym w jakiejś mierze polega dziś biznesmeństwo, co z kolei jest po części spowodowane ogromem obowiązków, jakie na przedsiębiorców nakłada państwo i gdyby wszyscy oni skrupulatnie przestrzegali wszystkich przepisów, to może mielibyśmy wielką recesję i dużo większe bezrobocie, a ja im wcale nie zazdroszczę, a nawet współczuję, chociaż sam bym nie potrafił np. zatrudniać na czarno, albo kupować "na firmę" samochodu, który nie tylko, a może nie przede wszystkim do tej działalności służy itp. itd. A więc każdy kij ma 2 końce i sprawa zatrudniania przez państwo ludzi do różnych rzeczy powinna raczej być przyczynkiem do szerszej refleksji, a nie jednoznacznych ocen. Nie każdy urzędnik to darmozjad, tak samo, jak nie każdy przedsiębiorca to cwaniak i kanciarz.

    Odpowiedz
  • rolandas(2013-11-09 08:57) Zgłoś naruszenie 11

    Ja proponuję poprawić liczby w tym artykule bo coś tu nie gra:
    "Najwięcej zarabiają zatrudnieni w szkolnictwie wyższym (11 262 810 mln zł/rocznie) i przedszkolach (4 906 070 mln zł/rocznie). To są jakieś astronomiczne sumy nigdy nie przypuszczałem, że nasze państwo stać na takie wydatki. Wydawało mi się że Polska ma roczne wydatki liczone w mld zł a tu się okazuję że na samo szkolnictwo wydajemy biliony złotych.

    "Na 41 341 mln osób przypada 589 770 zł z budżetu państwa, co daje średnio na osobę 70 097 zł rocznie." Tu też coś nie gra bo 600 tys. zł na ponad 41 mln osób to wcale nie jest duża kwota a już na pewno nie da po 70 tys zł na osobę (chyba, że to Jezus rozdziela te pieniądze to wtedy to możliwe jest takie rozmnożenie).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • czytacz(2013-11-09 09:52) Zgłoś naruszenie 10

    bardzo niechlujny artykuł,skandal,tabelki nieczytelne,nawet autorka nie czytała własnej pracy.

    Odpowiedz
  • Cogito(2013-11-09 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    ad.1 Spadaj, z przyjemnością wezmę twój etat!

    Odpowiedz
  • MK(2013-11-09 10:57) Zgłoś naruszenie 52

    a POLICJA, i WOJSKO? Gdzie są ujęci? Jako urzędnicy?

    Odpowiedz
  • Jaromir(2013-11-09 11:02) Zgłoś naruszenie 42

    "Ile osób zatrudnionych jest przez państwo i ile kosztuje ich utrzymanie?" DUŻO ZA DUŻO i za drogo!

    Do: 1: precz z tym krajem z IP: 80.51.106.*
    Jeżeli pracujesz 35 lat, to jesteś FACHURA. Rzuć taką pracę, załóż swoją firmę lub wyjedź za granicę i... POKAŻ wszystkim JAK SIĘ ROBI PIENIĘDZORY!

    Odpowiedz
  • Autor(2013-11-09 12:42) Zgłoś naruszenie 00

    Ile kosztuje nas Polki i Polaków jakiś koleś (nie wiem jak się nazywa) tych z rządu PO, co musieli przesunąć - dla uspokojenia nie wiem za co rozgniewanego ludu - do jednej z utworzonych m.in. dla niego spółek skarbu państwa, kto wie, bo plotki gdzieś w necie w komentarzach były, ze rzekomo około 40 tys. zł miesięcznie "na rękę"???

    Odpowiedz
  • Andrzej(2013-11-09 17:25) Zgłoś naruszenie 00

    Łącznie wszystkie wydatki na szkolnictwo wyższe - część 38 budżetu na podstawie ustawy z dn.27 września 2013 r o zmianie ustawy budżetowej na rok 2013 wynoszą zł 11.498.492.584 zł rocznie. Tymczasem autor pisze m.in
    ""Najwięcej zarabiają zatrudnieni w szkolnictwie wyższym (11 262 810 000 zł/rocznie)"" . Chyba artykuł napisany "po łebkach".

    Odpowiedz
  • piotr_bog50(2013-11-09 19:11) Zgłoś naruszenie 00

    artykuł sponsorowany: cel, aby zasiać nienawiść jednej grupy do drugiej...
    To rodzaj propagandy, gorszy i bardziej perfidny niż za czasów PRl...
    Wszystko zmierza do tego, aby na szczytach władzy żyło się się lepiej i dostaniej, tym niby wybranym...

    Odpowiedz
  • Bert(2013-11-09 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    Urzędnicy administracji rządowej, w szczególności Służby Cywilnej są od 6 lat jedyną grupą pracowników budżetowych, którym rządzący z PO/PSL zmniejszyli realne wynagrodzenia, które już były niskie.
    Zapewne większość czytelników jest z tego faktu zadowolona.
    Chciałem też zauważyć, że w tej grupie połowę stanowi administracja skarbowa. Zapewne większość czytających również i ta informacja bardzo
    ucieszy.
    No więc, żeby nie było za wesoło, powiem -a wiem co mówię, bo siędzę w pewnym szczególnie dobrym miejscu obserwacyjnym od lat, że doszło do załamania funkcji aparatu skarbowego. Kryzys dochodów podatkowych który wyraźnie zaczął się w zeszłym roku coraz bardziej się pogłębia, nie dlatego że gospodarka słabnie, tylko dlatego, że oszustwo podatkowe stało się normą, a organy skarbowe nie mają odpowiednich narzędzi prawnych, odpowiednio wykształconych i zmotywowanych urzędników żeby temu przeciwdziałać. Oczywiście te fakty przykryte są iintensywną grą pozorów która znajduje wyraz w oficjalnych sprawozdaniach.
    No więc szanowni rozbawieni współobywatele, nie dziwcie sie, że nasze ulice w miastach są coraz bardziej ciemne w nocy i coraz bardziej dziurawe, że władza nieustannie podnosi podatki, że skończyły się podwyżki dla nauczycieli i służb mundurowych, że brakuje na leki a do specjalisty zapisy sa na dwa lata naprzód, a na wyrok w sadzie czeka sie pięć lat. Cieszcie się słabością państwa i mizerią jego urzędników. A po sprawiedliwość i pomoc idzcie do najlepiej do putina.

    Odpowiedz
  • obywatel Polski(2013-11-09 21:58) Zgłoś naruszenie 51

    Osobiście proponowałbym dodać do tej listy zatrudnianych na umowę zlecenie/o dzieło przez urzędy i ministerstwa, a okaże się, że koszty utrzymania administracji trzeba będzie pomnożyć x2 [Niekompetentni ludzie wynajmują kompetentnych, żeby CI za nich odwalili robotę]

    Odpowiedz
  • franek(2013-11-09 22:39) Zgłoś naruszenie 132

    kancelaria prezydenta Mościckiego zatrudniała 70 osób w IIIRP kancelaria prezydenta zatrudnia 700. inne czasy ale żeby aż 10x więcej to o wiele za dużo.
    prawdopodobnie tak jest w administracji a w samorządach to w ogóle wolnoamerykanka a my płacimy za to!

    Odpowiedz
  • Eljot(2013-11-09 23:19) Zgłoś naruszenie 92

    Bert sugerujesz że kłopoty finansów państwa są spowodowane niewystarczającą ściągalnością podatków i słabnącą opresyjnością urzędów skarbowych?Jeżeli tak sądzisz to jest to koronny dowód na to aby ograniczać role państwa a tym samym rolę urzędnika, i zapewniam cie że nie będziesz musiał wtedy martwić się zmniejszającymi się wpływami do budżetu państwa.

    Odpowiedz
  • wykształcony(2013-11-10 06:10) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się, że panuje rażąca niesprawiedliwość, pamiętam , że przed transformacją zapowiadali ustalenie taryfikatorów płac, ale oni do dzisiaj nie oszacowali wartości pracy, ja mam najwyższe kwalifikacje w swoim zawodzie, 2 kierunki studiów dziennych , studia podyplomowe mnóstwo kursów , w tym także komputerowych, jestem liderem doskonalenia zawodowego, ekspertem od egzaminów i transformacja zmusiła mnie do odejścia na emeryturę , mam 1500 zł netto ! Skandal, znajomi za granica o niższych kwalifikacjach otrzymują 4-ro krotnie wyższą i okazują ogromne zdziwienie jak można za tyle wyżyć w Polsce ! Słyszymy jak ludzie PO bez wykształcenia zarabiają 6 000 i więcej- to jest skandal, co ten Tusk dokonał, jak zniszczył polską inteligencję, jak podzielił naród, jakie dał przyzwolenie na niczym nieuzasadnione manipulacje! My , ludzie wykształceni z osiągnięciami zawodowymi wstydzimy się za polską władzę, za tą niesprawiedliwość jaką nam stworzyli i dlatego nie chcemy rządu D,Tuska, żądamy takiego Rządu, który wykaże się daleko idącą kompetencją, rozumem i uczciwością i podejmie się naprawy tak zniszczonego pod każdym względem państwa, przywróci sprawiedliwość i rozliczy nieuczciwych polityków !

    Odpowiedz
  • yaro_z_pl(2013-11-10 08:06) Zgłoś naruszenie 10

    Bert masz rację. Ktoś mądry kiedyś powiedział: "Demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". Jakie elity rządzące, takie państwo. Tak więc propagujmy dalej, iż należy likwidować administrację skarbową, policję itp., a wszystko po to, żeby przestępcom żyło się lepiej.

    Odpowiedz
  • MO(2013-11-10 10:09) Zgłoś naruszenie 11

    rysunek zawiera tajne informacje o bezpiece i dlatego nie mozna go odczytac.

    Odpowiedz
  • ixi(2013-11-10 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    Co to za raport, w którym analizuje się dane z 2008 r.? Przecież to nieaktualne dane - to nie jest wiarygodne opracowanie.

    Odpowiedz
  • sid(2013-11-10 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    W zestawieniu porównawczym Wydatki na płace w łącznych wydatkach publicznych porównującym udział wydatków na płace w łącznych wydatkach publicznych w 2011 (w proc.) nie uwzględniono wydatków na płace osób zatrudnionych w szpitalach i przychodniach(lekarzy i pielęgniarek), a także w ratownictwie medycznym. Nie są to na pewno małe sumy, więc porównanie z innymi krajami w tym przypadku jest błędne. Procentowy udział Polski powinien być wyższy, co za tym idzie powinna spaść w tym rankingu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie