Dziś, żeby zmienić płeć ze wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami, sposób jest jeden: pozwanie przed sąd własnych rodziców. A to i tak droga „na około”, gdyż ustawodawca dotąd nie wymyślił procedury przeznaczonej dla osób transseksualnych.

Teraz ma się to zmienić. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt, w którym ciężar decyzji, czy osoba jest gotowa na trwałą zmianę płci, spoczywa na lekarzach - psychiatrach, seksuologach, i psychologach. Ale z tym pomysłem nie zgadza się zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i organizacje broniące praw obywatelskich.

"Już dziś organizacje działające na rzecz praw człowieka zauważają problem z nieprawidłowościami w działaniach lekarzy zajmujących się transseksualnymi pacjentami: naruszaniem zasad etyki lekarskiej, jak i ze zjawiskiem homofobii i transfobii" – ostrzega dr Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Czy zatem decydować powinni sędziowie?

Czytaj w dzisiejszym DGP.