Według medialnych doniesień, unijny szczyt może zdominować sprawa rzekomego podsłuchiwania przez Amerykanów prywatnego telefonu kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Napisał o tym tygodnik "Der Spiegel". Wiąże się to między innymi z jednym z tematów, którym zajmą się unijni przywódcy. Chodzi o ujednolicenie systemu ochrony danych osobowych. Jak wyjaśnia minister administracji i cyfryzacji Michał Boni, w dobie rozwoju internetu rośnie przetwarzanie danych osobowych. A skoro tak, to - jak mówi - musi istnieć zaufanie pomiędzy obywatelami, a firmami przetwarzającymi dane. Oprócz tego, firmy te będą się lepiej rozwijały, jeśli nie będzie 28 reżimów prawnych tylko jeden - powiedział. 

Ponadto - dodał minister - to obywatel będzie miał prawo powiedzieć "tak, wyrażam zgodę na przetwarzanie danych, albo tylko w ograniczonym zakresie", a nie odwrotnie. I to jest wielkie prawo w świecie wolnego internetu, ale i wolności obywateli - mówi. Michał Boni dodał, że doświadczenie z PRISM pokazują, że "w sprawach ingerencji w nasze dane powinniśmy zachować ostrożność. Te ramy ochrony prywatności powinny być jasno sformułowane też po to, żeby rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi inaczej i precyzyjnie" - powiedział.

Europejscy przywódcy mają rozmawiać na temat gospodarki cyfrowej i unii bankowej. Polsce zależy na dyskusji o zredukowanej stawce podatku VAT na e-książki. Drugiego dnia unijni liderzy mają rozmawiać o napływie nielegalnych imigrantów do Europy oraz o wschodnich sąsiadach, głównie o Ukrainie.