„Mój klient nie zgadza się z treścią opracowanej przez nich opinii” - wyjaśnia w rozmowie z IAR jego obrońca mecenas Maciej Burda - „ Brunon K. ma duże zarzuty do części faktycznej tej opinii. Niewątpliwie będzie domagał się sporządzenia nowej opinii przez inny zespół”. Podejrzany planuje również wystąpienie z roszczeniami o ochronę dóbr osobistych przeciwko zespołowi lekarzy, który go opiniował. 

Brunon K. przez 6 tygodni przebywał na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym imienia Józefa Babińskiego w Krakowie. Biegli stwierdzili, że w chwili planowania zamachu był poczytalny i może odpowiadać za swoje czyny przed sądem. W pierwszej kolejności obrońcy będą wnosili o przesłuchanie przed sądem lekarzy. Potem razem z Brunonem K, podejmą decyzję o dalszych krokach. „ Jego zastrzeżenia do ostatecznego wyniku sprawy nie będą miały większego znaczenia, ponieważ my nie chcemy zmierzać w kierunku takim, że był osobom niepoczytalną. 

Chodzi o technicznie sprawy związane z przygotowaniem opinii psychiatrycznej” - zaznacza w rozmowie z IAR mecenas Maciej Burda. Dziś do sądu ma trafić akt oskarżenia w sprawie planowania zamachu na Sejm. Prokuratura Apelacyjna konferencję prasową w tej sprawie planuje na 11:40. Brunon K. planował przetransportować ciężarówką kilka ton materiałów wybuchowych przed budynek parlamentu i wysadzić.

Jego celem mieli być prezydent, premier, ministrowie, posłowie i senatorowie. Niedoszłemu zamachowcy grozi do 15stu lat więzienia. Prokuratorzy twierdzą, że jego działalność miała charakter terrorystyczny.