Donald Tusk ma wygłosić wystąpienie na posiedzeniu Sejmu w tym tygodniu, prawdopodobnie w czwartek lub w piątek.

Ziobro, pytany przez PAP o tzw. drugie expose premiera podkreślił, że spodziewa się jedynie propagandy, pięknych słów i obietnic całkowicie bez pokrycia.

"Spodziewam się propagandy i niczego więcej. To jest próba ratowania tonącego okrętu, który ma co raz więcej dziur, a jego pokład przecieka. Nawet najbardziej spektakularne gesty i słowa wygłaszane przy owacjach klubu Platformy Obywatelskiej nie pomogą dziś Donaldowi Tuskowi. Ten okręt nie będzie już płynął całą mocą do przodu, bo nikt już nie wierzy, że jego kapitan jest w stanie go poprowadzić gdzie indziej niż na mieliznę" - zaznaczył w rozmowie z PAP Ziobro.

W jego ocenie przykłady niekompetencji obecnego rządu można wyliczać w nieskończoność. Wymienił w tym kontekście: katastrofalną sytuację polskich kolei, bankructwa firm budujących autostrady, ogromne bezrobocie, pogarszającą się sytuację polskich rodzin w dobie ogromnego niżu demograficznego i wadliwe działanie wymiaru sprawiedliwości.

"Widzimy dziś, że ten król staje się nagi, bo czego się nie dotknie, to nie zamienia się w złoto, tylko próchnieje. Ten rząd jest po prostu nieprofesjonalny. Donald Tusk nie okazał się wybawicielem, na jakiego był malowany, lecz mocno nieudolnym urzędnikiem, który ma jedną umiejętność: ładnie i sprawnie mówi. Świat od słów się nie zmienia, świat zmienia się czynami, a czyny i rezultaty pięciu lat rządów przemawiają przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi" - uważa Ziobro.

Lider Solidarnej Polski zaznaczył, że na miejscu premiera skupiłby się na trzech najważniejszych kwestiach: polityce prorodzinnej, walce z bezrobociem oraz na uzdrowieniu wymiaru sprawiedliwości.

"Gdyby premierem był Tadeusz Cymański, padłoby przede wszystkim zobowiązanie do ogromnych nakładów finansowych wspierających polskie rodziny tak, aby zasiłek na dziecko wynosił przynajmniej 300 zł, bo Polska znalazła się w gigantycznym kryzysie demograficznym" - powiedział Ziobro.

Jego zdaniem, polityka prorodzinna jest absolutnie niezbędna, bo służy przede wszystkim wzrostowi polskiej gospodarki.

"Jeśli pieniądz wpłynie do polskich rodzin, to on będzie kreował popyt, a to z kolei będzie nakręcało koniunkturę polskiej gospodarki i popyt wewnętrzny. Jeśli premier tego nie zrobi, to przejdzie do historii jako twórca nie tylko powiedzenia, ale realnej polityki, że najlepsza rodzina to rodzina bezdzietna, co niestety sam Donald Tusk powiedział. Mam nadzieję, że tym drugim expose będzie chciał się przynajmniej w tym zakresie zrehabilitować" - powiedział Ziobro.