Według wysoko postawionych urzędników Pentagonu, na których powołują się obie agencje, liczba żołnierzy obecnych w Afganistanie zostanie zmniejszona z 4,5 tys. do 2,5 tys. Do tego samego poziomu zredukowana zostanie liczba żołnierzy amerykańskich w Iraku, gdzie obecnie jest ich ponad 3 tys.

Decyzja nie została ogłoszona oficjalnie, jednak o redukcji przedstawiciele administracji mówili już wcześniej; sam prezydent Trump ogłosił na Twitterze w październiku, że wycofa wszystkich amerykańskich żołnierzy z Afganistanu przed świętami Bożego Narodzenia, co ostatecznie nie będzie miało miejsca.

Według AP to frustracja Trumpa związana ze sprzeciwem wobec szybkiego wycofania żołnierzy ze strony czołowych urzędników Pentagonu była powodem serii zwolnień w resorcie już po przegranych przez Republikanina wyborach. Zdymisjonowany został m.in. minister obrony Mark Esper.

Doniesienia o dalszym wycofaniu żołnierzy z Afganistanu spotkały się z krytyką ze strony przywódcy republikańskiej większości w Senacie Mitcha McConnella.

"Szybkie wycofanie sił USA z Afganistanu w tym momencie wyrządziłoby krzywdę naszym sojusznikom i zachwyciłoby, po prostu zachwyciło, ludzi, którzy chcą nam zaszkodzić. Przemoc dotykająca Afgańczyków nadal się szerzy. Talibowie nie spełniają warunków tzw. porozumienia pokojowego" - powiedział polityk w poniedziałek w Senacie. Dodał, że decyzja Trumpa może okazać się bardziej tragiczna w skutkach niż zarządzone przez ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamę wycofanie żołnierzy z Iraku w 2011 r., co - jak podkreślił - "przyczyniło się do powstania Państwa Islamskiego".

Krytyczni byli również inni Republikanie w Senacie. Senator Marco Rubio porównał potencjalny efekt decyzji do "sytuacji typu sajgońskiego" i upadku Wietnamu Południowego tuż po wycofaniu amerykańskich wojsk z tego kraju.

Według umowy między USA i talibami, podpisanej w lutym tego roku, Waszyngton zobowiązał się wycofać wszystkich swoich żołnierzy z Afganistanu w ciągu 14 miesięcy, tj. do końca kwietnia 2021 r. Mimo porozumienia konflikt w kraju nie ustał.

Zwolennikiem wycofania sił USA z Afganistanu jest też prezydent elekt Joe Biden, który w kampanii wyborczej mówił jednak, że dopuszcza możliwość pozostawienia niewielkiej liczby żołnierzy jako "platformy antyterrorystycznej".