statystyki

Trzy mity o wojnie o Górski Karabach

autor: Mateusz Kubiak12.10.2020, 07:32; Aktualizacja: 12.10.2020, 07:33
Górski Karabach

Górski Karabachźródło: ShutterStock

Trwające mimo piątkowego rozejmu walki w spornym regionie Górskiego Karabachu na nowo zwróciły uwagę na Kaukaz Południowy. Konflikt azersko-ormiański budzi ogromne emocje nie tylko przez swój nierozwiązywalny charakter (śmiało można go w tym względzie porównywać z konfliktem izraelsko-palestyńskim), ale i ze względu na uwikłanie stron trzecich, przede wszystkim Turcji i Rosji. Śledząc doniesienia z trwającej od dwóch tygodni eskalacji, należy jednak zachować czujność. Nośne medialnie hasła mogą okazać się mylne lub co najmniej wymagać dodatkowego zniuansowania.

Po pierwsze, konflikt o Górski Karabach nie jest w żadnym wypadku wojną religijną. Oczywiście, Ormianie to chrześcijanie (starożytna Armenia na początku IV w. jako pierwsza na świecie przyjęła chrześcijaństwo), podczas gdy Azerowie wyznają islam (zarówno sunnicki, jak i szyicki). Mimo to źródłem napięć między oboma narodami nigdy nie były różnice konfesyjne. Konflikt, którego źródeł można szukać przed 200 laty, ma charakter stricte terytorialny. Od XIX w. region Górskiego Karabachu podlegał dynamicznym przemianom w zakresie struktury demograficznej. Tereny, które z początku zamieszkiwali w większości Azerowie, z powodzeniem koegzystujący z Ormianami, na przestrzeni kilku dekad zostały decyzją Rosjan zasiedlone w większości przez ludność ormiańską. Na to nałożyły się procesy ekonomiczne (rewolucja naftowa sprzyjała rozwarstwieniu społecznemu, premiując Ormian), odgórnie wdrażane zmiany administracyjne w myśl zasady divide et impera oraz rozwijające się nacjonalizmy. To właśnie te czynniki, w różnym stopniu obecne za czasów carskich i sowieckich, sprawiły, że wraz z rozpadem ZSRR wybuchła regularna wojna o Górski Karabach, której kontynuacją są dzisiejsze starcia.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (16)

  • Maax(2020-10-12 17:07) Zgłoś naruszenie 302

    Raczej piszecie bzdury. Arcach czyli Karabach był w 90% ormiański i bolszewia zasiedlała go azerami.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Xxxl(2020-10-13 12:38) Zgłoś naruszenie 232

    Ormienie mieszkaja w Arcach od 2000 lat, a w ciągu ostatnich 200 lat stanowili przeciętnie 90% populacji. To Azerow w czasach ZSRR tam sprowadzano. Dowodem obecnosci Ormian od setek lat sa koscioly, ktore maja po tysiąc lat, a także mocno archaiczny dialekt Karabaski języka ormiańskiego, który świadczy o izolacji tej spolecznosci od innych ormiansk8ch grup, która trwała wiele pokoleń. Gdyby to byli jacyś naplywowi,to mowiliby jak ludność w Erywaniu, tak samo jak Polacy z ziem zachodnich i północnych mówią mniej więcej, jak w Warszawie, ale autochtoni z Górnego Śląska posługują się archaicznym dialentem, bo setki lat byli poza Polską.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Damian(2020-10-12 23:45) Zgłoś naruszenie 212

    Autor nie ma totalnie wiedzy historycznej

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Maria(2020-10-12 22:43) Zgłoś naruszenie 173

    Totalne bzdury...proszę najpierw poczytać i nauczyć się historii późnoej dopiedo pisać artykół

    Odpowiedz
  • Szymon(2020-10-13 10:42) Zgłoś naruszenie 121

    Artykul wyglada tak, jakby autor materialy do niego dostal w azerskiej ambasadzie.

    Odpowiedz
  • Grrrrrr(2020-10-13 10:23) Zgłoś naruszenie 121

    W Karabachu od kiedy przeprowadzaja spisy, tj. Od 150 lat procent Ormian nigdy nie spadl poniżej 3/4 przeważnie było ich ponad 90%. Najmniej Ormian było, właśnie 75% vs 21% Azerow w latach 80. XX. po dziesiecioleciach azerskiej kolonizacji.

    Odpowiedz
  • Ja(2020-10-13 19:55) Zgłoś naruszenie 121

    Autor niezłą kasę dostał od Azeròw za pisanie nowej historii tego regionu.Z Pana raczej bròdny politik, który za pieniędzy sprzeda swoją matkę, a nie niezależny redaktor... Szkoda że takie ludzi mają miejsce w tak znanych gazetach.

    Odpowiedz
  • ityle(2020-10-13 11:01) Zgłoś naruszenie 61

    Hajibala Abutalybov, burmistrz Baku w latach 2001-2018 w czasie swojej wizyty w Niemczech powiedział: “Our goal is the complete elimination of Armenians. You, Nazis, already eliminated the Jews in the 1930s and 40s, right? You should be able to understand us.”

    Odpowiedz
  • prawda(2020-10-16 11:15) Zgłoś naruszenie 30

    Dobrze zapłaciły Azerowie za ten paskudny artykuł. Kłamstwo i brednie. Azerbejdżan jako państwo ma dopiero 100 lat. Jeżeli te brednie prawdziwe to Jak autor wytłumaczy istnienie dziesiątkach Ormiańskich kościołów datowane od VII wieku w Górskim Karabachu.

    Odpowiedz
  • Monika(2020-10-13 00:56) Zgłoś naruszenie 233

    Świetny artykul, bravo

    Odpowiedz
  • Maxi(2020-10-14 21:31) Zgłoś naruszenie 21

    "Tigranakert (Armenian:, Artsakhi Tigranakert) is a ruined Armenian city dating back to the Hellenistic period. It is one of several former cities in the Armenian plateau with the same name, named in honor of the Armenian king Tigranes the Great (r. 95–55 B.C.), although some scholars, such as Robert Hewsen and Babken Harutyunyan, have posited that this particular Tigranakert may have been founded by Tigranes the Greats father, Tigranes I (r. ca. 123–95 B.C.). It occupies an area of about 50 hectares and is located in the province of Askeran in the Republic of Artsakh"

    Odpowiedz
  • dr T.(2020-10-18 20:59) Zgłoś naruszenie 01

    Ale wysyp troli. Niektórym nawet język polski nawet obcy. Żal

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie