Stawką decyzji polityka jest często życie tysięcy i majątek narodowy. Oto poradnik racjonalnego wyborcy

autor: Tadeusz Klementewicz22.03.2020, 11:00
Strategia narodowa może być dziełem odpowiedniego przywódcy. Jego format określają: charyzma, otwartość intelektualna, a nade wszystko zdolność do całościowego ujmowania rzeczywistości oraz umiejętność przewidywań.

Strategia narodowa może być dziełem odpowiedniego przywódcy. Jego format określają: charyzma, otwartość intelektualna, a nade wszystko zdolność do całościowego ujmowania rzeczywistości oraz umiejętność przewidywań.źródło: ShutterStock

Ocena formatu polityka lokuje się na intuicyjnej skali: miernota, przeciętny, wybitny, wielki. Miernota nie umie rozwiązywać zadań historycznych, przed którymi stoi wspólnota narodowa. To, ku naszemu nieszczęściu, częsty typ, jednak najwięcej jest tych przeciętnych, którzy są zdolni wyłącznie do podtrzymywania zastanego ładu.

O wiele rzadziej trafiają się politycy wybitni – ci „objawiają” się w kryzysach lub momentach przełomowych. Właśnie w takich sytuacjach wpływ ich decyzji, typu osobowości, często z patologicznymi cechami (Adolf Hitler, Józef Stalin) bywa największy – i przesądza o procesach historycznych. Czasami – jak Franklin Delano Roosevelt – tworzą ich wydarzenia. Dzieje się tak, kiedy proponowane przez nich programy przynoszą efekty, zaś ich determinacja określa kierunek i tempo zmian. I wreszcie typ najrzadszy – wielcy przywódcy. Za takich można, po pierwsze, uznać tych, którzy połączyli w stylu przywództwa podstawowe kwalifikacje i umiejętności dużej próby – jak Juliusz Cezar, Czyngis-chan czy Napoleon. Po drugie, na laur wielkości zasługują ci, którzy wprowadzili innowacje ustrojowe, których nie dał nam nikt przed nimi i które kształtują warunki uprawiania polityki kolejnych pokoleń.

W dziejach ustrojów wyłącznie jedna innowacja daje wstęp do panteonu największych – to idea państwa liberalno-demokratycznego. „Proklamuje wolę współżycia z wrogiem, a co więcej, z wrogiem słabszym od siebie. Jest rzeczą wprost nieprawdopodobną, by rodzaj ludzki był w stanie dojść do czegoś tak pięknego, tak paradoksalnego, tak eleganckiego, tak akrobatycznego i zarazem tak nienaturalnego” – pisał hiszpański filozof Jose Ortega y Gasset.


Pozostało 91% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (2)

  • marecki(2020-03-22 11:51) Zgłoś naruszenie 42

    Piękna pochwała rządu PiS, który jako pierwszy w doktrynie wolnego rynku pochyla się nad losem najsłabszych w społeczności. Dziękuję Autorowi, to krzepi w tym trudnym dla wszystkich czasie.

    Odpowiedz
  • bee(2020-03-22 14:43) Zgłoś naruszenie 40

    sz.p. marceki naiwny jak dziecko. Ludzie kościelno dojnej zmiany to drapieżni i zachłanni aroganci. Nie pochylają się nad najsłabszymi, tylko kupują ich głosy. Wydali nie swoje pieniądze Czartoryskim, Radziwiłłom, agentom Watykanu i swoim. Ta partia odpowiada za prywatyzację. Komisję Jakiego. Bogatym dokłada tak samo jak ubogim. 500+, czy 13 em. dla bogatych to okradanie podatników. Jedni mają wynagrodzenie po 30 - 40 tys. drudzy minimalną. Kaczafi 13 em. wydał na pożywienie dla swego kota. - bo z tych 5 tys. netto mu nie starcza.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie