"W środę na spotkaniu ambasadorów będzie omawiana propozycja w sprawie dostosowania funkcjonowania Rady UE do czasów koronawirusa" - powiedział PAP jeden z dyplomatów unijnych. Te nadzwyczajne rozwiązanie miałby obowiązywać tymczasowo przez 30 dni.

Jak na razie do przyjęcia prawa UE potrzebne jest formalne posiedzenie Rady UE w Brukseli lub Luksemburgu. W związku z pandemią część posiedzeń już zostało odwołanych, reszta obywa się za pośrednictwem telekonferencji.

Nad podobnym rozwiązaniem zastanawia się też Parlament Europejski, ale w przypadku tej instytucji, która liczy 751 eurodeputowanych, zorganizowanie wideopołączenia, w trakcie którego deputowani mieliby wygłaszać oświadczenia, zgłaszać poprawki i je głosować jest o wiele trudniejsze.