statystyki

Rok 2020 może zdefiniować na kolejne lata nasze stosunki z Brukselą

autor: Tomasz Żółciak, Magdalena Cedro08.01.2020, 07:00; Aktualizacja: 08.01.2020, 07:58
Ten rok to przede wszystkim decyzje dotyczące spraw finansowych. Od przyszłego roku ma ruszyć nowa perspektywa budżetowa. Ale klincz w rozmowach pomiędzy krajami członkowskimi stawia pod znakiem zapytania to, czy prace nad wieloletnimi ramami finansowymi uda się zakończyć na czas i nie będzie poślizgu (obecna perspektywa rozpoczęła się w 2014 r. z opóźnieniem, chociaż negocjacje na poziomie krajów członkowskich zamknięto już w lutym 2013 r.).

Ten rok to przede wszystkim decyzje dotyczące spraw finansowych. Od przyszłego roku ma ruszyć nowa perspektywa budżetowa. Ale klincz w rozmowach pomiędzy krajami członkowskimi stawia pod znakiem zapytania to, czy prace nad wieloletnimi ramami finansowymi uda się zakończyć na czas i nie będzie poślizgu (obecna perspektywa rozpoczęła się w 2014 r. z opóźnieniem, chociaż negocjacje na poziomie krajów członkowskich zamknięto już w lutym 2013 r.).źródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Rok 2020 może zdefiniować na kolejne lata nasze stosunki z Brukselą. Kluczowy będzie spór o praworządność, który pomimo wielomiesięcznego wyciszenia wchodzi w decydującą fazę

W nadchodzących 12 miesiącach polski rząd stanie przed kluczowymi wyzwaniami w relacjach z Brukselą. PiS może pójść na zwarcie w kwestiach praworządności i klimatu, ale postawienie tych spraw na ostrzu noża przez Warszawę może rezonować na inne ważne dla nas kwestie. A tak się składa, że w tym roku będzie się rozstrzygać ich co najmniej kilka.

Praworządność

Na polu walki o praworządność rozstrzygająca będzie ustawa dyscyplinująca sędziów i to, czy PiS w tej sprawie będzie chciał dogadać się z Brukselą, czy pójdzie na zwarcie. – W poprzednich sytuacjach wycofanie się PiS z niektórych propozycji prawodawczych ratowało sytuację. Ale ta ustawa jest kompletnie niezgodna z prawem UE. Ona jest wyrazem obaw ekipy rządzącej przed stosowaniem przez sądy polskie wyroku TSUE z 19 listopada w sprawie oceny niezależności Izby Dyscyplinarnej SN i w ogóle sądów w Polsce – mówi prof. Robert Grzeszczak z Katedry Prawa Europejskiego UW. Jak podkreśla, ustawa w praktyce uniemożliwia wykonywanie orzeczenia TSUE, a to z pewnością jeszcze bardziej usztywni Brukselę. Wcześniej krytykowano KE, że zbyt wolno i łagodnie postępowała wobec Polski.


Pozostało jeszcze 69% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie