statystyki

W USA dobrobyt tworzy pięć „miast innowacyjności”. Bogactwo w zaledwie kilku miejscach

autor: Radosław Korzycki11.12.2019, 07:33; Aktualizacja: 11.12.2019, 08:09
Wspomniana piątka nadoceanicznych miast przyciąga osoby dobrze wykształcone i pieniądze od inwestorów. Około 40 proc. dorosłych mieszkańców tych metropolii ma skończone co najmniej studia licencjackie. W innych dużych miastach odsetek takich osób wynosi 26 proc.

Wspomniana piątka nadoceanicznych miast przyciąga osoby dobrze wykształcone i pieniądze od inwestorów. Około 40 proc. dorosłych mieszkańców tych metropolii ma skończone co najmniej studia licencjackie. W innych dużych miastach odsetek takich osób wynosi 26 proc.źródło: ShutterStock

Wskaźniki gospodarcze rosną, ale rosną też nierówności. Bogactwo klasy średniej koncentruje się w zaledwie kilku miejscach.

Produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych w III kw. wzrósł o 2,1 proc. w ujęciu kwartał do kwartału. Takie dane podało pod koniec listopada ministerstwo handlu USA. Ekonomiści oczekiwali wzrostu o 1,9 proc. Pozytywne dane płyną z rynku pracy. W piątek ministerstwo pracy podało, że w listopadzie liczba zatrudnionych w sektorach innych niż rolnictwo wzrosła o 266 tys., a stopa bezrobocia spadła do 3,5 proc. Niżej było ostatnio… 50 lat temu.

Tyle że dobrobyt i wzrost gospodarczy ma miejsce w pięciu aglomeracjach, gdzie skupione są firmy technologiczne. Jak wynika z opublikowanego kilka dni temu raportu think tanku Brookings Institution, od 2005 r. 90 proc. wzrostu zatrudnienia w tzw. sektorze innowacyjnym przypadło na Boston, San Francisco, San Jose, Seattle i San Diego. Według tworców badania w owym sektorze mieszczą się prace w ośrodkach naukowych, technologii, inżynierii i matematyce. W 343 innych amerykańskich miastach rynek pracy w tym sektorze się skurczył.

Zamożność i produktywność stają się skoncentrowane w kilku metropoliach, głównie Wschodniego i Zachodniego Wybrzeża. Te są politycznie zidentyfikowane z Partią Demokratyczną. Jedna trzecia miejsc pracy w sektorze innowacyjnym w kraju znajduje się w zaledwie 16 gminach (ang. „county”), a połowa jest skoncentrowana w 41 z 3142 gmin, na jakie dzieli się cała Ameryka. To etaty dobrze płatne i przyczyniające się do szybszego wzrostu płac w innych. Sprzyjają też powstawaniu dodatkowych miejsc pracy w usługach zaadresowanych do ludzi zatrudnionych przez firmy technologiczne.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie