statystyki

Bliskowschodnia koalicja gniewu. Po mieszkańcach Iraku i Libanu na ulice wyszli Irańczycy

autor: Magdalena Cedro19.11.2019, 07:33; Aktualizacja: 19.11.2019, 07:34
Iran. Protest z powodu podwyżek cen benzyny

Iran. Protest z powodu podwyżek cen benzynyźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: STRINGER

Po mieszkańcach Iraku i Libanu na ulice wyszli Irańczycy. Demonstrują przeciwko podwyżkom cen ropy.

Demonstracje w kilkunastu miastach w Iranie to reakcja na zapowiedziany w piątek limit i podwyżki cen ropy. Sytuacja eskalowała przez cały weekend. Irańczycy masowo wrzucali do internetu nagrania z protestów. Chociaż ich autentyczność nie została zweryfikowana, na niektórych nagraniach z największych miast, takich jak Teheran i Sziraz, widać irańskie służby używające przemocy wobec demonstrantów. Słychać strzały. Według władz w Iranie dotychczas w protestach zginęły dwie osoby. Jak podała agencja prasowa Fars zachowująca do pewnego stopnia niezależność od rządu, w protestach wzięło udział łącznie prawie 90 tys. Irańczyków, a aresztowanych zostało ponad 1000 osób. W czasie manifestacji splądrowanych miało być 100 sklepów i banków.

Władze ograniczyły znacząco dostęp do internetu, bo to portale społecznościowe, co ostatnio jest normą w czasie protestów na całym świecie, stały się miejscem, gdzie Irańczycy organizują i zarządzają manifestacjami oraz przekazują informacje o ich przebiegu. W sobotę międzynarodowa organizacja NetBlocks monitorująca zarządzanie internetem ogłosiła, że dostęp do sieci został odcięty w prawie całym kraju, łączność ograniczono do 7 proc. dotychczasowego poziomu. Wczoraj sytuacja się nie zmieniła. To najbardziej drastyczne odcięcie, jakie NetBlocks kiedykolwiek odnotował „pod względem złożoności technicznej i zakresu”. Jak informowała inna quasi-niezależna agencja Isna, władze grożą postępowaniem sądowym użytkownikom mediów społecznościowych, którzy zamieszczają nagrania z protestów w sieci. Centrum Alarmowe Bezpieczeństwa będące agencją irańskiego MSW oskarżyło internautów o rozprzestrzenianie plotek i kłamstw na temat protestów. Według tej instytucji niektóre nagrania zamieszczane na portalach społecznościowych są kompilacją ujęć z protestów w poprzednich latach. Kompilowanie nieprawdziwych wideo ma służyć zakłócaniu bezpieczeństwa i podważaniu zaufania publicznego. Nagrania z Teheranu uwiarygodnia jednak śnieg, który sparaliżował w sobotę irańską stolicę, a który widać na nagraniach.


Pozostało jeszcze 41% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie