statystyki

Gorzki smak sukcesu lewicy [OPINIA]

autor: Marceli Sommer17.10.2019, 09:29; Aktualizacja: 17.10.2019, 09:29
Powrót do Sejmu z dwucyfrowym wynikiem to powód do zadowolenia. Nawet wśród czołowych polityków lewicy do ostatniego momentu można było wyczuć sceptycyzm wobec korzystnych sondaży.

Powrót do Sejmu z dwucyfrowym wynikiem to powód do zadowolenia. Nawet wśród czołowych polityków lewicy do ostatniego momentu można było wyczuć sceptycyzm wobec korzystnych sondaży.źródło: PAP
autor zdjęcia: Mateusz Marek

Powrót do Sejmu z dwucyfrowym wynikiem to powód do zadowolenia. Nawet wśród czołowych polityków lewicy do ostatniego momentu można było wyczuć sceptycyzm wobec korzystnych sondaży. Sama formuła startu pod szyldem SLD wskazywała na niepewność, czy wynik przekraczający 8-procentowy próg (dla koalicji) jest w zasięgu.

Ponad 12,5 proc. głosów to sukces, ale teraz przed politykami lewej strony schody. Nie ma gwarancji, że krucha konstrukcja oparta na trium wiracie Czarzastego, Biedronia i Zandberga przetrwa próbę czasu.

Wyniki pokazały relatywną słabość SLD, którego struktury zapewniły bazę startu lewicy i wokół których mają ogniskować się dalsze procesy integracyjne. Na poziomie symbolicznym dla Sojuszu bolesny jest fakt, że najwięcej głosów spośród kandydatów startujących do Sejmu z jego list uzyskali lider Razem Adrian Zandberg (ponad 140 tys.) i Krzysztof Śmiszek z Wiosny (ok. 43,5 tys.). Dopiero trzecim wynikiem (41,5 tys. głosów) może pochwalić się kandydatka SLD Małgorzata Sekuła -Szmajdzińska, która była liderką listy legnickiej, a szef Sojuszu, który startował z Sosnowca, z wynikiem 31,2 tys. głosów znalazł się w tym rankingu dopiero na miejscu dziewiątym.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • niepozdrawiam(2019-10-19 15:23) Zgłoś naruszenie 10

    Jaki jest sens podawania takich rankingów (ilsc oddanych glosow) bez uwzglednienia ilosci glosujacych wyborcow w danym okregu??? Jak mozna porownac okreg warszawaski z 1 390 641 glosujacych z okregiem katowickim 338 510 glosujacych czy wroclawskim 660 182? Przeliczajac na procent oddanych glosow w danym okregu panski trefny ranking wyglada zupelnie inaczej: Zandberg 10,20%, Szmajdzinska 9,59%, Czarzasty 9,31%, Smiszek 6,64%, oj wy humanisci swiatem naszym trzesacy... :(

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie