- Dwa rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej zlikwidowały w praktyce możliwość nauczania indywidualnego uczniom z niepełnosprawnościami i ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi na terenie szkoły. Ponieważ rozwiązania wprowadzone przez minister Zalewską wykluczyłyby ze szkoły mojego syna, zadałam pytanie organowi prowadzącemu o to, w jakim trybie mój syn będzie mógł dokończyć liceum. Otrzymałam decyzję mówiąca o tym, że organ prowadzący jest zobowiązany przestrzegać prawo oświatowe, a nauka w domu nie stanowi dyskryminacji. Postanowiłam zaapelować o poprawę tych przepisów – mówi Monika Mamulska.

- Złożyłam petycję w Parlamencie Europejskim, która została przyjęta na agendę Komisji. Z mojego raportu wynika, że przepisy prawa oświatowego w praktyce powodują łamanie podstawowych praw osób z niepełnosprawnościami zarówno praw wynikających z art. 69, jak i art. 70 Konstytucji RP, ale również Karty praw podstawowych Unii Europejskiej i Konwencji ONZ dotyczącej osób z niepełnosprawnościami – dodaje Mamulska.

Monika Mamulska mówi, że złożyła ponad 100 tys. podpisów w Kancelarii Premiera, ale nie dostała nawet jednozdaniowej odpowiedzi. Uważa ona, że rodzice osób z niepełnosprawnościami są lekceważeni.

Mamulska: Rodzice osób z niepełnosprawnościami są lekceważeni