Ustawa o VIP-olotach z niedociągnięciami. Wciąż będzie można nadużywać samolotów

autor: Maciej Miłosz26.08.2019, 07:33; Aktualizacja: 26.08.2019, 08:04
Czytając projekt tej ustawy, trzeba mieć z tyłu głowy przyczyny jej powstania – czyli aferę wokół Marka Kuchcińskiego, a później decyzję Jarosława Kaczyńskiego, że taka ustawa jest potrzebna.

Czytając projekt tej ustawy, trzeba mieć z tyłu głowy przyczyny jej powstania – czyli aferę wokół Marka Kuchcińskiego, a później decyzję Jarosława Kaczyńskiego, że taka ustawa jest potrzebna.źródło: ShutterStock

Projekt przepisów o lotach z najważniejszymi osobami w państwie pozwala na nadużywanie tego transportu. Kompleksowe regulacje mają być uchwalone po wyborach.

Nowy projekt ustawy nie zastępuje decyzji MON popularnie zwanej instrukcją HEAD. Opublikowany w minionym tygodniu dokument powstaje w wyniku afery wokół rodzinnych lotów byłego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Ma uporządkować kwestie lotów najważniejszych osób w państwie na poziomie politycznym. W uproszczeniu chodzi głównie o trzy kwestie: brak możliwości latania z rodzinami, zakaz latania do domów i większą przejrzystość. Projekt te kwestie rozwiązuje częściowo.

Więcej przejrzystości w lotach VIP-ów ma wprowadzić centralny rejestr lotów, który ma być publicznie dostępny i zawierać datę lotu statku powietrznego, miejsce startu i lądowania oraz imiona i nazwiska pasażerów. Wydaje się to być krok w dobrą stronę. Dane będą zebrane i dostępne w jednym miejscu. To efekt tego, że w ostatnich tygodniach urzędnicy Kancelarii Sejmu oszukiwali dziennikarzy pytających ich o loty.

Przyjęto rozwiązanie, że „każdy lot Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest lotem wykonywanym w misji oficjalnej”, a w tym locie prezydentowi mogą towarzyszyć członkowie rodziny oraz inne zaproszone przez niego osoby. Oznacza to, że każdy lot prezydenta jest lotem HEAD. Zakładając, że nie chcemy mieć państwa z dykty – trudno się do tego przyczepić. Dziwi wręcz, że dotyczy to tylko prezydenta, a nie również premiera. – Niestety, ze względów politycznych to nie przeszło – mówi DGP osoba, która zna kulisy pracy nad ustawą.


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie