statystyki

Truskolaski: I miasto jest podzielone, i Polska jest podzielona. Uderzyła mnie skala tej nienawiści [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti14.08.2019, 07:58; Aktualizacja: 14.08.2019, 08:04
Tadeusz Truskolaski prezydent Białegostoku od 2006 r., w wyborach startuje jako kandydat bezpartyjny z poparciem Platformy Obywatelskiej (w 2018 r. otrzymał w I turze ponad 56 proc. głosów). Jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych i profesorem Uniwersytetu w Białymstoku. W przeszłości był doradcą ministra rozwoju regionalnego i pracował w Rządowym Centrum Studiów Strategicznych

Tadeusz Truskolaski prezydent Białegostoku od 2006 r., w wyborach startuje jako kandydat bezpartyjny z poparciem Platformy Obywatelskiej (w 2018 r. otrzymał w I turze ponad 56 proc. głosów). Jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych i profesorem Uniwersytetu w Białymstoku. W przeszłości był doradcą ministra rozwoju regionalnego i pracował w Rządowym Centrum Studiów Strategicznychźródło: DGP

- Nie oceniam niczyjej wiary, lecz skutki działań. A te widziała niestety nie tylko cała Polska, ale też świat. Uważam, że to, co robi część ludzi Kościoła, jest odejściem od istoty chrześcijaństwa, miłości bliźniego - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Tadeusz Truskolaski.

Pa n jest chrześcijaninem.

Jestem.

Katolikiem.

Tak, katolikiem.

Żarliwym.

Od tak prywatnych spraw będziemy zaczynać?

O co się pan modli w czasie niedzielnych mszy świętych?

Oddzielam Kościół od funkcji, którą sprawuję. I uważam, że tak powinno być w normalnym państwie.

Przecież pan publicznie deklaruje swoją wiarę.

I wie pani, tak naprawdę moglibyśmy ten wywiad poświęcić tylko Bogu, moim relacjom z nim, wierze, Duchowi Świętemu. Zapewniam, że byłoby o czym mówić. U mnie to wszystko się wzięło z domu, z dzieciństwa. Do szkoły podstawowej dojeżdżałem rowerem, cztery kilometry z wioski do wioski. I każdego dnia zajeżdżaliśmy do kościoła. Nikt nam nie kazał. Później był taki moment, że zakonnik Julian Papież zrobił ankietę: „Czym dla ciebie jest stan kapłański?”. Napisałem, że poświęceniem. Zakonnik pytał, co bym chciał po sobie zostawić, a ja napisałem, że ślad. Miałem 14 czy 15 lat. Zakonnik napisał do mnie list, w którym proponował, bym się zastanowił nad swoją przyszłością. Zastanowiłem się i zdecydowałem się na inną drogę. To, że jestem prezydentem miasta, jest jakimś przeznaczeniem. Nie starałem się, nie zabiegałem o to.

Magazyn DGP z 14 sierpnia 2019 r.

Magazyn DGP z 14 sierpnia 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Platforma Obywatelska chciała.

Pamiętam, jak Robert Tyszkiewicz powiedział w maju w 2006 r.: „Tadeusz, ojczyzna wzywa”. Kiedy wróciłem do domu i powiedziałem żonie, że się spotkałem z Tyszkiewiczem, to nie chciała słuchać. Powiedziała tylko: „Jak masz startować na prezydenta, to rozwód”.

Katoliczka?

Katoliczka, ale widocznie jej katolicyzm był w tym momencie słabszy niż strach.

No dobrze, to o co pan się modli?

O zdrowie – swoje, rodziny, o Białystok, o jego rozwój oraz o spokój i pokój na świecie. W ostatnią niedzielę rozmawiałem z księdzem po mszy.

Ze sprzyjającym panu?

W miarę sprzyjającym. Chyba. Mówi do mnie: „Panie Tadeuszu, jakby pan odmówił tego Marszu Równości, to dałby pan świadectwo wiary”.

To rzeczywiście przyjazny, sprzyjający ksiądz.

Na pewno nie sprzyja środowiskom marszowym.

LGBT – tego skrótu pan nie wymawia?

Wymawiam. Przypomniałem księdzu, co krzyczeli przeciwnicy marszu. Zapytałem, czy tak się broni wiary, czy takich obrońców chce Kościół. Powiedziałem też, że gdybym odmówił marszu, to zachowałbym się jak Piłat – umyłbym ręce i przerzucił odpowiedzialność na mego brata sędziego. Brata w sensie chrześcijańskim. Jego zatkało. Powiedział, że może rzeczywiście mam rację. Bo przecież sąd to ludzie i może taki sędzia miałby nieprzyjemności, gdyby uchylił mój zakaz. A tak, to jest mój ciężar, mój krzyż. Nie uciekłem, nie przerzuciłem odpowiedzialności. Wziąłem to na swoje barki i dźwigam. Lekko nie jest. Ale dźwigam. Ludzie mnie pytają, jak ja wytrzymuję to wszystko. Odpowiadam, że normalnie, bo działam zgodnie z własnym sumieniem i w stu procentach w granicach prawa. Nieważne, czy mnie krytykuje biskup, czy arcybiskup. Wiem, że papież by mnie nie skrytykował. Działam zgodnie z linią papieża. Nie interesuje mnie, czy straciłem politycznie, czy zyskałem. Nie podejmuję też decyzji impulsywnie.

Najpierw się pan modli?

Nie, ale Duch Święty swoje robi. Czasami jest taki przebłysk i myśl, że właśnie tak trzeba postąpić.

Wygodnie zwalać na Ducha Świętego.

Wielokrotnie mi się to przydarzyło. Wielokrotnie. Księża, hierarchowie nie dostrzegają szerszego wymiaru tej sprawy. Odmówić, zrzucić z siebie odpowiedzialność, otrzepać się… Ale co dalej?

A zwykli ludzie?

Jacy zwykli? Zwykli przeciwnicy marszu? Oni mówią mniej więcej tak: „Truskolaski dużo zrobił przez te lata dla Białegostoku, a teraz dużo stracił”.

I mówią, że panu nie wybaczą.

To jest akurat tekst niejakiego Łukaszewicza, radnego PiS. I dla mnie to jest groźba karalna. Zgłosiłem sprawę do prokuratury. W czwartek składałem zeznania.

Słyszałam, jak pan mówi, że boi się o swoje życie.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (5)

  • czytelnik(2019-08-14 08:40) Zgłoś naruszenie 52

    czyżby ten pan kreował się na bohatera, niech powie po co mu był ten marsz w Białymstoku

    Odpowiedz
  • green. (2019-08-14 11:48) Zgłoś naruszenie 21

    Lisek chytrusek. Diablu swieczke a Panu Bogu ogarek.

    Odpowiedz
  • emerytka(2019-08-14 11:04) Zgłoś naruszenie 20

    tacy jak Pan tte Polskeokaleczaja a potem sie usprawiuedliwiaja, albo sa prawi albo nie , bo jesli sie nie wieto obrzwa sie y dwoch stron, mysl lczlowieku to nie boli.......................................

    Odpowiedz
  • IB(2019-08-14 19:30) Zgłoś naruszenie 20

    Nic ten pan nie zrobił dla Białegostoku. Za unijne pieniądze wyremontował drogi i to by było na tyle. A pracy dla młodych i starych nie ma. Tzn jest ale tylko dla krewnych i znajomych.

    Odpowiedz
  • #oświecony#(2019-08-15 07:21) Zgłoś naruszenie 01

    Przeczytajcie Święte Księgi i pisma .Zapoznajcie się z historią Chrześcijaństwa i jego odłamu Katolicyzmu.Obejmijcie to wszystko WŁASNYM rozumem a może Was oświeci ? Ja tak zrobiłem kilka razy i poczułem wstyd że dałem się robić w ,,balona,, przez kilka ładnych dekad.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie