Kosiniak-Kamysz: Nie wejdziemy w koalicję z PiS [ROZMOWA]

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak22.07.2019, 07:20; Aktualizacja: 22.07.2019, 07:29
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamyszźródło: PAP
autor zdjęcia: Grzegorz Michałowski

Władysław Kosiniak-Kamysz jest przeciwny wspólnej liście do Senatu i zapowiada także program mieszkaniowy „Własny kąt”.

W 2015 r. zdobyliście 780 tys. głosów. W tej chwili pana zapowiedzi sugerują, że przy wysokiej frekwencji celujecie w 1,2–1,4 mln. Zamierza pan być ludowym cudotwórcą?

Dlaczego? W 2005 r. zdobyliśmy ok. 820 tys. głosów, a w 2007 r. – 1,4 mln głosów.

Wtedy rzeczywistość wyglądała nieco inaczej niż teraz. Dziś z badań wynika, że ok. 70 proc. obywateli żyje się na dobrym poziomie. Czy w tej sytuacji nie idziecie trochę pod wiatr?

Sygnały z gospodarki w ostatnim czasie są niepokojące. Zatory płatnicze, według UOKiK, występują w 80 proc. firm. Pierwszy raz od 2017 r. spadła produkcja przemysłowa. Mamy pogorszenie sytuacji w budownictwie i spadki produkcji w trzech czwartych branż gospodarki. Jest wiele środowisk doświadczonych trudnościami i niespełnionymi obietnicami. Owszem, część rzeczy udało się zrobić. Doceniamy programy społeczne PiS, ale w kolejnej kadencji trzeba docenić ludzi ciężkiej pracy – przedsiębiorców, pracowników, czyli tych, którzy na te wszystkie programy społeczne się składają.

Trochę jakbyśmy słuchali polityka PO czy PiS – koniec transferów, pora postawić na rozwój i wyższe płace.

Tyle że z naszej strony nie będzie licytacji na „piątki”, „szóstki”, „czteropaki” czy „sześciopaki”.

Skąd ma pochodzić tych dodatkowych 700 tys. głosów?

PSL już jest inną, znacznie szerszą formacją niż jeszcze było 4–5 lat temu. Jest nowoczesną formacją, szanującą tradycję i historię, ale pokazującą też dziś odwagę. Wierzę, że ta determinacja i pomysł na Polskę zostaną nagrodzone, że to będzie coś, co pozwoli nam osiągnąć przyzwoity wynik.

Ale kampanie samorządowa i europejska tego nie pokazały.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (9)

  • Ludowiec (2019-07-23 18:56) Zgłoś naruszenie 00

    Jako ludowca z dziada pradziada, boli mnie zła opinia o ludowcach. Nigdy ani ja ani moja rodzina nie miala żadnych korzyści z przynależności do PSL, zawsze naszym celem od czasów Witosa było dobro polskiego rolnika wykorzystywanego przez wieki. Teraz wieś, podobnie jak za Witosa, woli głosować na partie miejskie. Partie, ktore co jakiś czas zmieniają nazwy. AWS, Porozumienie Centrum, teraz PiS. Zapomina się stare grzechy.

    Odpowiedz
  • Tom(2019-07-23 17:28) Zgłoś naruszenie 00

    Pisowni nie potrzebny PSL niech się ***** przytula do po

    Odpowiedz
  • kret(2019-07-22 19:11) Zgłoś naruszenie 50

    hasło własny kąt zalecam zmienić na własną norę

    Odpowiedz
  • wiesniak(2019-07-22 08:44) Zgłoś naruszenie 70

    kamysz to tak sie zakrecil ze rodzinie juz obiecuje gruszki na wierzbie dla mnie to obecnie d---il i niemyslacy burak na jesien wykopany i do piwnicy i koniec wyprowadzisz sztandar jak SLD

    Odpowiedz
  • Weronika(2019-07-22 07:59) Zgłoś naruszenie 15

    Kosiniak-Kamysz to w tej chwili jedyna osoba z potencjałem po stronie opozycji.

    Odpowiedz
  • Janusz I(2019-07-22 07:56) Zgłoś naruszenie 40

    Nie daj Panie Boże reakyywowania ZSL-u przez PiS!!!!

    Odpowiedz
  • jul(2019-07-22 07:11) Zgłoś naruszenie 120

    Panie Kamysz - PSL miało tradycję (100 lat temu) a dzisiaj jest jak dzi... pójdzie tam gdzie mu dadzą koryto

    Odpowiedz
  • ajanato(2019-07-21 21:39) Zgłoś naruszenie 70

    Panie Kamyszu, Pan się nie ściga ze Schetyną, Pan się ściga z politycznym końcem PSL...

    Odpowiedz
  • Kiedyś scigałeś się z Napieralskim(2019-07-21 20:37) Zgłoś naruszenie 60

    Ale przeszedł do historii....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie