W piątek przywódcy państw Unii Europejskiej kolejny raz potępili na szczycie w Brukseli aneksję Krymu i Sewastopola przez Rosję. Podkreślili integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy.

Morawiecki podkreślił podczas konferencji prasowej, że zapisy te znalazły się wśród konkluzji szczytu UE z polskiej inicjatywy. "Staramy się uświadamiać Unię Europejską, jak ważny jest to problem i jak ważne jest to, żebyśmy mówili jednym głosem. Cieszę się, że wszystkie państwa członkowskie przyjęły to nasze podejście do interpretacji tych niedobrych wydarzeń, które miały miejsce na Ukrainie, na Morzu Czarnym" - oświadczył szef polskiego rządu.

"Pięć lat po nielegalnej aneksji Krymu i Sewastopola przez Rosję UE pozostaje zdecydowana w swoim zaangażowaniu na rzecz suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. UE powtarza, że nie uznaje i nadal potępia to naruszenie prawa międzynarodowego, które pozostaje bezpośrednim wyzwaniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego" - wskazano w konkluzjach przyjętych na szczycie.

Unia Europejska cały czas podkreśla, że nie uznaje aneksji Krymu. Poruszenie tej kwestii na szczycie ma być mocnym sygnałem wobec Rosji, że w piątą rocznicę tych wydarzeń liderzy krajów członkowskich UE niezmiennie mówią jednym głosem w tej sprawie.

Kto zapłaci za prezydencką pomoc dla frankowiczów