statystyki

Emocjonalne nieokrzesanie zdominowało dyskurs publiczny?

autor: Andrzej Godlewski16.03.2019, 16:30
Przez dziesiątki lat wydało się, że wzorcem odpowiedzialnej klasy politycznej jest Wielka Brytania.

Przez dziesiątki lat wydało się, że wzorcem odpowiedzialnej klasy politycznej jest Wielka Brytania.źródło: ShutterStock

Mamy dziś do czynienia z szerzącą się utratą rozsądku. Jego degradacja jest początkiem rozkładu demokracji – żalił się niedawno prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Jego zdaniem polityczny dyskurs w Niemczech i w wielu innych krajach został zdominowany przez "emocjonalne nieokrzesani"„, a winne temu są media społecznościowe. Czyżby?

Diagnoza niemieckiego prezydenta, choć w dużej części trafna, pozostaje niepełna. Czy grono podejrzanych o organizację międzynarodowego spisku przeciw rozsądkowi w życiu publicznym nie powinno być znacznie szersze? Czy poza użytkownikami Twittera czy Facebooka nie należy do niego zaliczyć też samych polityków? Przynajmniej tych, którzy wśród wyborców rozniecają wielkie emocje, niedające się później opanować. Albo tych, którzy chcąc wygrać dla siebie kolejną kadencję, gotowi są zaryzykować przyszłość własnego kraju i następnych pokoleń.

E mocje zawsze były częścią polityki i nikt nie mógłby rządzić, odwołując się tylko do racjonalnych argumentów i rozsądku współobywateli. Teraz jednak politycy mają nowe narzędzia, by ekscytować, oburzać i zarządzać uczuciami wyborców. Korzystają z tego, że mamy krótką pamięć, nie jesteśmy w stanie przetworzyć docierających do nas gigabajtów informacji, dzięki czemu można szybko wprowadzić nas w stan emocjonalny, który jest aktualnie pożądany. Mając do wyboru jako suwerena ciemny lud lub oświeconych obywateli, politycy raczej opowiedzą się za tą pierwszą opcją.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (1)

  • ot co(2019-03-16 16:52) Zgłoś naruszenie 00

    Dlatego politycy i agenci Rzymu, czy kapłani innych religii tak szybko się dogadują. Jakość kształcenia się pogarsza, dzieci nie są uczone myślenia. Uczy się je podporządkowania i układności. A wszystko to za pieniądze podatników = co nam dojna zmiana, hierarchowie kościoła i wszystkie ekipy od 1989 r. udowodniły

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie