statystyki

USA i Niemcy na kursie kolizyjnym

autor: Łukasz Grajewski , @Lukaszgrajewski18.02.2019, 09:00; Aktualizacja: 18.02.2019, 09:11
Angela Merkel i Donald Trump

Angela Merkel i Donald Trumpźródło: ShutterStock

Prezydentura Donalda Trumpa rodzi nowe podziały wśród państw Paktu Północnoatlantyckiego. W szczególności Berlin widzi światowy ład zupełnie inaczej niż Waszyngton

Weltpolitikfähigkeitsverlustvermeidungsstrategie to jedno niemieckie słowo w tłumaczeniu na polski oznacza „strategię niezbędną do uniknięcia utraty zdolności wpływu na światową politykę”. Ci, którzy postanowili odnaleźć ją podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), musieli się poczuć zawiedzeni. Tylu rozbieżności wśród liderów reprezentujących blok liberalnych demokracji jeszcze nie było.

Konferencja odbywająca się po raz 55. w Monachium to najważniejsze na świecie spotkanie przywódców i ekspertów ds. światowego bezpieczeństwa. To tam w kuluarowych rozmowach dekadami wykuwano koncepcje współpracy transatlantyckiej. Monachium bywało też sceną dla historycznych decyzji, takich jak niemiecki brak poparcia dla amerykańskiej interwencji w Iraku, którą w 2003 r. ogłosił tam ówczesny szef niemieckiego MSZ Joschka Fischer.

Tegoroczna edycja trwała od piątku do wczoraj. Wśród setek gości zgromadziła 35 prezydentów lub premierów oraz 50 ministrów obrony i szefów dyplomacji różnych państw. Nieformalnym motywem przewodnim stała się korozja relacji transatlantyckich. Mówiąc o broni atomowej, terroryzmie czy zmianach klimatycznych, partnerzy po obu stronach Atlantyku nie dzielą już tych samych przekonań.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • inne priorytety(2019-02-18 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    USA i Niemcy na kursie kolizyjnym..... Trudno się dziwić. Najpierw oczyścili kraj ze skarbów i pomimo że upłynęło 74 lata nadal stacjonują ich wojska w ich kraju. Przeciwieństwo wschodniego sąsiada który szczy po nogach że może być okupowany za friko..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie