statystyki

Miłość 60 plus. Na Zachodzie „rewolucja emerytów” nikogo już nie dziwi

autor: Marta Kawczyńska15.02.2019, 00:01; Aktualizacja: 15.02.2019, 09:04
Na Zachodzie „rewolucja emerytów” nikogo już nie dziwi, w Polsce pokolenie 60 plus również ma coraz większy apetyt na zmiany. Co im pomaga? Coraz mniej boją się nowych technologii. Chcą i potrafią poruszać się po Facebooku i portalach randkowych. Tam nawiązują nowe znajomości

Na Zachodzie „rewolucja emerytów” nikogo już nie dziwi, w Polsce pokolenie 60 plus również ma coraz większy apetyt na zmiany. Co im pomaga? Coraz mniej boją się nowych technologii. Chcą i potrafią poruszać się po Facebooku i portalach randkowych. Tam nawiązują nowe znajomościźródło: ShutterStock

Mają dorosłe dzieci, przeszli na emeryturę, są aktywni fizycznie i ciekawi świata, a w ich głowie właśnie dojrzewa myśl, że może nie jest za późno, by zacząć życie na nowo

P ani Krystyna ma 64 lata. Jest już na emeryturze, ale, jak przyznaje, wciąż ciekawa świata i ludzi. Po raz kolejny pakuje walizkę i rusza w podróż. Prosi, żebym „sąsiedzkim okiem” pod jej nieobecność zerknęła na mieszkanie. – Dokąd tym razem? – pytam. – Do sanatorium. To co prawda dopiero mój drugi raz, ale już jestem fanką tych wyjazdów – odpowiada z uśmiechem. Rok temu była w górach, teraz jedzie nad morze. Mąż pani Krystyny zmarł cztery lata temu. – Zabrakło nam czasu, żeby nacieszyć się wspólną emeryturą – wyznaje. I mówi żartobliwie, że sanatoryjna eskapada nie tylko pozwoli podkurować jej zdrowie, ale i samotne serce.

Serca leczą także pani Anna i pan Stanisław, stali bywalcy warszawskiej Cafe Mozaika, gdzie w sobotnie wieczory mogą potańczyć ludzie w każdym wieku. Anna i Stanisław poznali się trzy lata temu na jednym z randkowych portali. Chwilę po tym, jak obydwoje przekroczyli próg 60 lat.

Magazyn okładka 15 lutego

Magazyn okładka 15 lutego

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Spotkaliśmy się ze Stasiem i po kilku rozmowach od razu wiedzieliśmy, że trafiliśmy w dziesiątkę, że takiej relacji chcemy – mówi Anna. Na wieczorkach tanecznych czasem bywają z jej przyjaciółkami. – Wtedy robię za bezpłatnego fordansera. Dobrze, że kondycja dopisuje, bo zatańczyć z trzema kobietami kilka tańców i do tego jeden po drugim, to wyzwanie nawet dla czterdziestolatka – dowcipkuje pan Stanisław. Łączy ich pasja do gotowania, wykłady na Uniwersytecie Trzeciego Wieku i zajęcia terapeutyczne dla emerytów. – Tworzymy patchworkową rodzinę, tyle że w wieku 60 plus – żartuje pani Anna. Tłumaczy, że są parą jak z piosenki Osieckiej: „kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością”. – Zakończyliśmy swoje długie, ale mniej lub bardziej burzliwe związki – opowiada.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie