statystyki

Prorosyjska retoryka, prozachodnie działania. Czego domagają się protestujący w Serbii?

autor: Michał Potocki06.02.2019, 07:15; Aktualizacja: 06.02.2019, 07:44
Serbia. Flaga Serbii

Serbiaźródło: ShutterStock

Serbia w rankingu Freedom House została zdegradowana do grona państw częściowo wolnych. Gordana Čomić wyjaśnia, czego chcą protestujący.

Tysiące Serbów protestują przeciw rządowi. Spowoduje to jakieś zmiany polityczne?

Na pewno. Ulice wypełniają się ludźmi, gdy zaczynają czuć, że ich swobody są zagrożone. To jasny przekaz dla władz: nie kierujecie się zasadami państwa prawa. W innych krajach Europy zachodzą podobne procesy, gdy ludzie nie są zadowoleni z sytuacji.

Co jest przyczyną protestów?

Problemy z praworządnością. Obywatele chcą wolnych mediów, uczciwych wyborów, demokracji. W sprawozdaniach UE drugi rok z rzędu pojawia się w odniesieniu do Serbii określenie „captured state”, państwo zawłaszczone. Ludzie tego nie chcą. Więc albo wyjeżdżają na emigrację, albo wychodzą na ulicę.

Jak pani ocenia reakcję rządu na protesty?

Na razie słuchają rad. Nie reagują przemocą, a to już dobry znak w porównaniu ze stanem sprzed 20 lat, gdy starcia były codziennością. Są ostrożni, ale nie ośmielili się na prawdziwy dialog. A bez tego nie będzie postępów.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie