Wygrana bitwa premier Theresy May

autor: Michał Potocki13.12.2018, 04:11; Aktualizacja: 13.12.2018, 07:41
Jak przypomina Reuters, spory o relacje z Europą doprowadziły do upadku trzech konserwatywnych premierów – Margaret Thatcher, Johna Majora i Davida Camerona. Zwycięstwo Theresy May we wczorajszym głosowaniu nie daje jej jeszcze gwarancji, że nie przedłuży tej listy.

Jak przypomina Reuters, spory o relacje z Europą doprowadziły do upadku trzech konserwatywnych premierów – Margaret Thatcher, Johna Majora i Davida Camerona. Zwycięstwo Theresy May we wczorajszym głosowaniu nie daje jej jeszcze gwarancji, że nie przedłuży tej listy.źródło: ShutterStock

Im bliżej brexitu, tym bardziej pogłębia się chaos w rządzącej Wielką Brytanią Partii Konserwatywnej

Theresa May przetrwała próbę pozbawienia jej funkcji lidera rządzącej Wielką Brytanią Partii Konserwatywnej stosunkiem głosów 200:117. Gdyby przegrała wieczorne głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności, kolejnym krokiem byłaby zmiana premiera, co wprowadziłoby jeszcze większy chaos do procesu wychodzenia kraju z Unii Europejskiej.

Premier była niemal pewna sukcesu, bo przewidywania mówiły o 174 spośród 316 konserwatywnych deputowanych, którzy deklarowali poparcie premier. Ale walka o głosy między zwolennikami brexitu, którym nie podoba się wynegocjowany kształt umowy rozwodowej z UE, a tymi, którzy uważają, że to premier May powinna wyprowadzić Zjednoczone Królestwo ze Wspólnoty, trwała do końca. Jak pisał Reuters, część posłów, którzy publicznie deklarowali poparcie dla premier, prywatnie przyznawała, że w tajnym głosowaniu, które skończyło się o 21 polskiego czasu, mają zamiar powiedzieć jej „nie”.

Przeciwnicy rządzącej od 2016 r. szefowej rządu chcą renegocjacji układu, na co – zdaniem May – nie ma już czasu. 29 marca Londyn na dobre przestanie być jedną ze stolic unijnych i jeśli do tego czasu umowa nie zostanie ratyfikowana – z czym swoją drogą Brytyjczycy będą mieć poważny problem – Wielką Brytanię czeka twardy brexit, czyli chaotyczne wyjście bez umowy, ewentualnie złagodzone punktowymi umowami w niektórych sprawach w rodzaju regulacji związanych z lotnictwem cywilnym. A im większy chaos, tym większa szansa na dojście do władzy Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna, który ze swoim lewicowym programem jawi się konserwatystom niczym ziszczenie ich koszmarów. Według ostatnich sondaży torysi i laburzyści cieszą się identycznym poparciem po 37–40 proc. Brytyjczyków.

Kilka dni temu Theresa May, która dochodziła do władzy z obietnicą doprowadzenia do jak najmniej bolesnego opuszczenia Wspólnoty – nie będąc pewną poparcia – przesunęła na później planowane głosowanie w Izbie Gmin nad umową z UE. Premier jest w potrzasku, bo unijni liderzy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel na czele zastrzegają, że o żadnej renegocjacji z trudem zawartego porozumienia nie ma mowy. Ciężko sobie też wyobrazić odłożenie brexitu na późniejszy termin, co dałoby więcej czasu na dodatkowe rokowania.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie