statystyki

Wybory w USA: Niebieska fala, a nie niebieskie tsunami

autor: Jakub Kapiszewski08.11.2018, 07:41; Aktualizacja: 08.11.2018, 07:53
Tegoroczne zwycięstwo nie smakuje tak słodko jak wielkie, republikańskie wiktorie odnoszone na początku rządów demokratycznych prezydentów.

Tegoroczne zwycięstwo nie smakuje tak słodko jak wielkie, republikańskie wiktorie odnoszone na początku rządów demokratycznych prezydentów.źródło: ShutterStock

Partia Demokratyczna liczyła, że odbije z rąk republikanów cały Kongres. Zamiast tego mają niewielką większość w Izbie Reprezentantów, a w Senacie nie byli w stanie obronić swojego stanu posiadania.

Wielu lewicowych publicystów w USA zacierało ręce przed tegorocznymi wyborami: oto demokraci mieli iść po wielkie zwycięstwo w midterms – wyborach, które przypadają na połowę prezydenckiej kadencji. Siłę niebieskiej fali (od zwyczajowej barwy, jaką na mapach przedstawia się Partię Demokratyczną) miał zapewnić przede wszystkim kontrowersyjny lokator Białego Domu polaryzujący scenę polityczną i elektorat.

Zamiast tego demokraci zaliczyli umiarkowany sukces, podobny do tego z 2006 r., kiedy niezadowoleni z przebiegu wojny w Iraku Amerykanie oddali niebieskim większość w Kongresie w połowie drugiej kadencji Georga W. Busha. Demokraci odbili wtedy 31 mandatów (teraz wynik będzie podobny; w momencie oddawania tego numeru do druku nie były znane wyniki z wszystkich okręgów). Tyle że w 2006 r. partia Clintonów zdobyła też większość w Senacie.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie