statystyki

Wojna Ukrainy z Rosją przeniosła się do cerkwi. Potwierdzenie autokefalii priorytetem Poroszenki

autor: Michał Potocki17.10.2018, 07:14; Aktualizacja: 17.10.2018, 07:31
Prorosyjskie nastawienie wielu duchownych nie jest tajemnicą

Prorosyjskie nastawienie wielu duchownych nie jest tajemnicąźródło: ShutterStock

Kościoły wschodnie stanęły przed groźbą najpoważniejszej schizmy od tysiąca lat.

Perspektywa uniezależnienia się ukraińskiej Cerkwi prawosławnej od Moskwy doprowadziła do rozłamu w Kościele prawosławnym. Rosjanie ogłosili zerwanie więzów eucharystycznych z patriarchatem konstantynopolitańskim po tym, jak synod biskupów Konstantynopola uznał, że ukraińska Cerkiew nie powinna podlegać Moskwie. Dla prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki przyznanie tomosu, czyli potwierdzenie autokefalii, to jeden z najważniejszych celów upływającej w przyszłym roku kadencji. Dla Rosji – potężny cios polityczny i ekonomiczny.

11 października biskupi uznali, że zwierzchnicy rosyjskiej Cerkwi w 1686 r. bezprawnie przejęli zwierzchnictwo nad ukraińskim Kościołem prawosławnym i teraz znów podlega on konstantynopolitańskiemu patriarsze Bartłomiejowi. – Pan dostrzegł walkę narodu ukraińskiego o niepodległość. Usłyszał nasze modlitwy i godnie ocenił nasz trud – mówił Poroszenko.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie