Miał szczęście: szef dostrzegł w nim talent i polecił znajomemu prowadzącemu aptekę w Berlinie. Stolica Niemiec dawała większe szanse na to, że kariera Czochralskiego nabierze rozpędu.

Zobacz, kto jeszcze znalazł się na naszej liście

Polak rychło zdobył angaż w laboratoriach przemysłowych, a największego odkrycia dokonał, pracując dla koncernu AEG. Zajmował się tam zagadnieniem krystalizacji metali. Któregoś dnia podczas sporządzania notatek zamiast zanurzyć pióro w kałamarzu, włożył je do pojemnika z roztopioną cyną. 

Po wyjęciu stalówki ze zdumieniem zauważył, że ciągnie się za nią cynowy drucik. Okazało się, że drucik jest kryształem – kawałkiem metalu o uporządkowanej strukturze wewnętrznej. Jak później wykazali inni naukowcy, metoda doskonale nadawała się także do hodowli kryształów. Sam Czochralski nie stosował jej jednak do tego (wytwarzał kryształy inną metodą). Być może dlatego, kiedy w latach 50. Amerykanie zastosowali jego metodę do produkcji krystalicznego krzemu, nie zająknęli się nawet o jej odkrywcy. Wynalezienie tranzystora umożliwiło wtedy miniaturyzację urządzeń elektronicznych, od odbiorników radiowych po komputery. W ten sposób polski uczony stał się kluczową postacią dla rewolucji technologicznej po II wojnie światowej.