Gowin: popieram uproszczenie procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy spoza UE

27.03.2018, 16:14; Aktualizacja: 27.03.2018, 16:43
Zdecydowanie popieram postulat uproszczenia procesu nostryfikacji dyplomów lekarzy z krajów nienależących do Unii Europejskiej - powiedział we wtorek wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin. Z inicjatywą takich zmian zwrócił się do MNiSW minister zdrowia Łukasz Szumowski.
wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (6)

  • EWA(2018-03-27 16:53) Zgłoś naruszenie 65

    No i będziemy mieli lekarzy po Akademii im. Baby Szeptuchy. Kto zapłaci za błędy lekarskie? Gowin?

    Odpowiedz
  • Może ...(2018-03-27 17:22) Zgłoś naruszenie 55

    ... od razu zatrudnić konowałów ze Wschodu i szamanów z Trzeciego Świata.

    Odpowiedz
  • lk(2018-03-28 08:16) Zgłoś naruszenie 53

    Tylko frajer będzie studiował w kraju, skoro można zrobić szkółkę na Ukrainie i bez zdanie Lepu dostać prawo nieograniczonego wykonywania zawodu.

    Odpowiedz
  • głos(2018-03-28 22:33) Zgłoś naruszenie 31

    Mam nadzieję, że owi lekarze będą pracować również w POZ i szpitalach leczących ministerstwa. Boże , jakość nauki w naszym kraju sięgnie dna, myślałam, że chociaż lekarzy to nie dotknie. Będziemy płacić duże pieniądze dobrym lekarzom i to z własnej kieszeni. Ludzie powinni myśleć o zdrowym trybie życia, bo to im da największe bezpieczeństwo.

    Odpowiedz
  • Z(2018-03-28 12:40) Zgłoś naruszenie 32

    Tu nie chodzi o to, że nie będzie w ogóle żadnego sprawdzenia kompetencji. Aktualnie nostryfikacja to duże koszty, rok pracy za darmo i egzaminy, które większość oblewa bo jest to egzamin z medycyny ogólnie, czyli pediatria, chirurgia, ginekologia i interna. A taki chirurg pracujący 10 lat u siebie, uczący się medycznego polskiego uczy się medycznego polskiego z chirurgii i potem oblewa internę, bo w każdym kraju nazwa danej choroby to bronchitis albo podobnie, ale u nas jest zapalenie oskrzeli. I tak jest u nas z prawie całą terminologią, cały świat z łaciny, my nie wiadomo skąd, a i tak każdy Polski lekarz będzie wiedział o co chodzi, ale nieznajomość polskiego terminu choroby nie ze swojej specjalizacji jest wystarczające, alby nie móc wykonywać w Polsce zawodu w ogóle, mimo że jesteś dobrym fachowcem i znasz terminologię swojej dziedziny. Chodzi o uproszczenie(cyt: "sprowadzeni... na UPROSZCZONYCH zasadach"), a nie bez żadnych zasad. U nas też niektórzy lekarze po studiach nie wiedzą o co chodzi, ale to nasi, oni mogą nas zabić, żeby tylko Ci inni nas przypadkiem nie zabili.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie