statystyki

Włoska robota w Bratysławie

autor: Klara Klinger, Jakub Kapiszewski02.03.2018, 07:02; Aktualizacja: 02.03.2018, 08:03
Znicze przy portrecie Jana Kuciaka i jego partnerki

Znicze przy portrecie Jana Kuciaka i jego partnerkiźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: MATEJ KALINA

Śmierć dziennikarza Jána Kuciaka wstrząsnęła naszymi południowymi sąsiadami. Co takiego odkrył, że musiał zginąć?

Tragedia już zbiera żniwo wśród bohaterów śledztwa Kuciaka. Do dymisji podali się asystentka premiera Mária Trošková oraz szef Rady Bezpieczeństwa Państwa Viliam Jasaň. W czwartek policja dokonała kilku zatrzymań, w tym opisywanego przez Kuciaka biznesmena z Włoch Antonina Vadali. Do dymisji podał się również minister kultury Marek Maďarič, którego nazwisko nie przewija się jednak w sprawie Kuciaka. Zrobił tak – jak przekonuje – w geście solidarności z zamordowanym.

Przy ciele dziennikarza znaleziono pociski. Według słowackiego dziennika „Pravda” to znak wykorzystywany przy zabójstwach na zlecenie. Ostrzeżenie dla innych: to może czekać każdego, kto będzie się wtrącał w nie swoje sprawy. Policja nie potwierdza tej interpretacji, jednak przyznała ochronę kilkorgu dziennikarzom, w tym jednej z czeskich współpracowniczek Kuciaka.

To kolejne zabójstwo dziennikarza śledczego, który zajmował się m.in. oszustwami podatkowymi, a także opisywał niejasne powiązania władzy ze światem nielegalnego biznesu. Pół roku temu zginęła maltańska dziennikarka śledcza Daphne Caruana Galizia, która ujawniła dane z tak zwanych Panama Papers (którymi zresztą również zajmował się Kuciak). Chodzi o dokumenty opisujące proces lokowania środków finansowych w różnych rajach podatkowych.

Egzekucja


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie