statystyki

Kłopotliwa prezydencja Bułgarii. Nacjonaliści i korupcja budzą zaniepokojenie

autor: Bartłomiej Niedziński03.01.2018, 07:53; Aktualizacja: 03.01.2018, 08:45
Unia Europejska

Unia Europejskaźródło: ShutterStock

Obecność skrajnych nacjonalistów w rządzie i korupcja budzą w Brukseli zaniepokojenie.

Od poniedziałku pracom w Unii Europejskiej przewodzi Bułgaria. Wprawdzie prezydencja nie jest już tak istotną sprawą, jak była przed wejściem w życie traktatu lizbońskiego (jej wpływ na ustalanie agendy UE jest mniejszy), ale symbolicznie nadal jest to ważne wydarzenie. Zwłaszcza dla krajów, które – jak Bułgaria – sprawują ją po raz pierwszy. Dla Brukseli będzie to jednak dość kłopotliwe przewodnictwo.

Największą kontrowersją związaną z prezydencją Sofii jest skład koalicji rządowej. W wyborach z marca 2017 r. wygrała kierowana przez Bojko Borisowa centroprawicowa partia GERB, ale jako że nie uzyskała bezwzględnej większości, zawarła koalicję z ugrupowaniem o nazwie Zjednoczeni Patrioci. To blok wyborczy trzech skrajnie prawicowych partii, przy których współrządząca od niedawna Austrią prawicowo-populistyczna Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) wygląda na polityczny mainstream.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie