Rekonstrukcja rozłożona na raty: Dlaczego w rządzie Mateusza Morawieckiego nie ma ani jednej nowej twarzy?

autor: Grzegorz Osiecki, Bartek Godusławski12.12.2017, 07:34; Aktualizacja: 12.12.2017, 07:51
Pozostawienie w rządzie Macierewicza to gwarancja udzielenia rządowi wotum zaufania

Pozostawienie w rządzie Macierewicza to gwarancja udzielenia rządowi wotum zaufaniaźródło: PAP
autor zdjęcia: Paweł Supernak

Mateusz Morawiecki staje na czele nowego rządu, w którym... nie ma ani jednej nowej twarzy. Na razie

Tak jak nowy premier już zapowiadał, skład Rady Ministrów został zaprzysiężony w niemal identycznym kształcie, jak ten, który zostawiła Beata Szydło. Najważniejsza zmiana to objęcie przez byłą premier stanowiska wicepremiera bez teki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że będzie odpowiadać za sprawy społeczne.

Rząd Morawieckiego ma być powoływany na raty, dlatego obecnie ministerialne stołki w kancelarii premiera zachowały także osoby, które mają odejść w pierwszej kolejności: szefowa gabinetu byłego już premiera Elżbieta Witek, szefowa KPRM Beata Kempa czy szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Stanie się to już w styczniu. Na początku roku stanowiska stracą pewnie także kolejni członkowie starego gabinetu.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie