500 zł grzywny – taką karę wymierzył rybnicki sąd mieszkańcowi tego miasta za spalanie flotokoncentratów węglowych, zakazanych przez uchwałę antysmogową, przyjętą przez śląski sejmik. To pierwszy taki wyrok w Rybniku.

O wydanym przez sąd orzeczeniu poinformował w czwartek PAP rzecznik straży miejskiej w Rybniku Dawid Błatoń. Wyrok nie jest prawomocny.

"Nasi funkcjonariusze podczas kontroli nieruchomości w dzielnicy Chwałowice ujawnili w kotle centralnego ogrzewania spalanie flotokoncentratów węglowych i przekazali sprawę do sądu. 16 listopada 2017 r. Sąd Rejonowy w Rybniku wydał wyrok skazujący, wymierzając karę grzywny sprawcy wykroczenia w wysokości 500 zł" - powiedział strażnik.

Z początkiem września br. weszła w życie przyjęta w kwietniu uchwała Sejmiku Województwa Śląskiego, która zakłada stopniową wymianę przestarzałych instalacji cieplnych i wprowadza zakaz używania najbardziej zanieczyszczających powietrze paliw, m.in. właśnie flotokoncentratów.

"Wraz ze zmianą przepisów w tej materii nie dokonano zmian przepisów nadających uprawnienia strażom miejskim do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Strażnicy w związku z ujawnieniem spalania zakazanych substancji mogą zastosować środek wychowawczy w postaci pouczenia bądź skierować wniosek o ukaranie do sądu" - wyjaśnił Błatoń.

Rybnik należy do miast, w których problem smogu jest najbardziej dokuczliwy. W poprzednim sezonie grzewczym tamtejsza stacja pomiarowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska nieraz pokazywała najwyższe w woj. śląskim wartości stężeń pyłu zawieszonego PM10, jednego z głównych składników smogu. W lutym br. notowano tam chwilowe wskazania powyżej 1 tys. mikrogramów na metr sześc. Oznaczało to dwudziestokrotne przekroczenie wartości dobowej normy.

Jak podał Błatoń, od 1 września strażnicy miejscy w Rybniku odnotowali osiem przypadków spalania zakazanych paliw. Część kontroli zainicjowali sami mieszkańcy, skarżący się na smród wydobywający się z komina.

Zapisy uchwały antysmogowej obowiązują na obszarze całego województwa przez cały rok, dotyczą wszystkich użytkowników pieców, kotłów i kominków na paliwo stałe. Od chwili jej wejścia w życie nie można stosować węgla brunatnego, mułów i flotokoncentratów oraz biomasy stałej o wilgotności powyżej 20 procent. Sama uchwała nie zakazuje jednak spalania węgla czy drewna, tylko złych jakościowo paliw.

Muły węglowe oraz flotokoncentraty to węgiel najniższej jakości, będący faktycznie odpadem z produkcji lepszych gatunków. Muł węglowy to drobinki węgla o uziarnieniu poniżej 1 milimetra. Powstaje w zakładzie przeróbczym, gdzie wydobyty w kopalni węgiel trafia w celu poprawy jego własności energetycznych.

Odbywa się to w technologicznym procesie wzbogacania, z udziałem wody - wytworzone produkty podlegają następnie procesom odwadniania, w efekcie czego powstaje muł. Poprzez jego wzbogacanie powstaje flotokoncentrat, czyli materiał charakteryzujący się wysoką wartością opałową oraz wielkością ziaren do 1 milimetra. Jego zaletą jest stabilne i ekonomiczne spalanie, wadą - emisja pyłów i innych zanieczyszczeń.

Uchwała antysmogowa wprowadza też istotne zapisy dla tych, którzy planują instalację urządzeń grzewczych. Po 1 września użytkownicy mają określony czas, by zaopatrzyć się w kotły minimum klasy 5 lub spełniające wymogi ekoprojektu. Harmonogram wymiany pieców i kotłów został rozłożony na 10 lat i wskazuje cztery daty graniczne wymiany kotłów w zależności od długości ich użytkowania.(PAP)

autor: Krzysztof Konopka

edytor: Dorota Skrobisz